To był jeden z pełnych nostalgii powrotów do miejsc zapamiętanych z dzieciństwa…
Pojechałam wczoraj do Wejherowa(ok.godziny jazdy skm za Gdańskiem) na spotkanie z kimś kogo znałam z blogów i przy okazji odbyłam podróż sentymentalną szlakiem dzieciństwa.
Kilka godzin rozmowy,spacer po dziwnie cichym lesie – któraś z nas w pewnym momencie zaczęła się zastanwiać,czy są tu jakieś ptaki? I jakby w odpowiedzi na te słowa las nagle ożył,wypełnił się dźwiękami ptasich głosów.
Kalwaria Wejherowska to pełne uroku kapliczki,krążąc pomiędzy nimi wchodziłyśmy coraz głębiej w las…
Kiedyś to wszystko było większe,było dalej…i nie mogłam tam jechać sama.
Teraz wróciłam i ze śmiechem schodziłam z lasu ścieżką wzdłuż cmentarza( dawniej bardzo się bałam tamtego zejścia!!!).
A potem była gorąca czekolada z bitą śmietaną w Caffe Ptaszarnia,którą zaliczyłam do kategorii miejsc magicznych z klimatem…
Dlaczego ptaszarnia?otóż pełno tam ptaków w postaci obrazków,rysunków itp,itd…ale najbardziej podobała mi się mini woliera lub może raczej duża klatka pełna pierzastego drobiazgu – rozgadanego i rozświergotanego.
cicho,pusto,zero zadymienia same plusy -ja tam jeszcze wrócę.
pozdrowienia dla
.
ło, a wentylatora w klatce nie było? może ciemne mazgi na capuccino to wcale nie czekolada.
a te białe to nie wiórki kokosowe.
Miło jest spotkać się z kimś wartościowym i pobyć z nim trochę czasu. Jeszcze byliście w tak ważnym dla Ciebie miejscu… Pozazdrościć…
…przechodziłem tam kiedyś z Marzanem, po drodze do Gdańska…
hmmm,ale ja piłam czekoladę…z bitą smietaną chyba…i Kiszczak mi zaraz powie,że po takiej dawce kalorii przytyłam:)))!
swiat blogow zaczyna byc miejscem nawiazywania znajomosi
Dziękuję 🙂 ach gdybyś widziała jak mi się teraz buźka uśmiecha 🙂
Cieszę się że Cię poznałam!
Cieszę się że przyjechałaś i razem dane nam było spędzić miło czas.
Wstyd przyznać, ale Kalwarie pierwszy raz zwiedziłam z Tobą;)
A 'Ptaszarnia’ to moje ulubione miejsce w Wejherowie!
Pozdrawiam cieplutko i do następnego razu :]
czy mogłabyś mi Awari podac maila do siebie, bo na alias @blog.pl nie dochodzi, a chciałam coś wysłać do Ciebie 🙂
nic wielkiego..
chyba?
log: czytelnicy
hasło: philips21
dzięki z góry 🙂
lubię ten twój cynamonowy świat :*
Chyba nie byłam nigdy w Wejherowie. Ale jeśli tam kiedyś będę, to na pewno odwiedzę miejsce, o którym piszesz.
Dlaczego, gdy padają słowa „magiczne miejsca” myślę o Krakowie? Czy w Wawie naprawdę nie ma magicznych miejsc??
hmmm,dziś mnie Kiszczak zapytał kiedy jedziemy do Wejherowa…ktoś się chce z nami zabrać?będzie to prawdopodbnie przyszły tydzień jako,że urlop zaczynam:))).