odmienne stany świadomości

właśnie się dowiedziałam, że na zbliżającą się imprezę w domu kumpla mam przybyć z tzw. osobą towarzyszącą…informacja ta zabrzmiała niczym ultimatum i wprowadziła popłoch w moje myśli i tak już skutecznie przytłumione panującym wszechwładnie upałem…gdzie ja u licha w ciągu tygodnia znajdę osobę towarzyszącą?!…wszystko w okolicy sparowane i trudno wymagać, by kobietę własną jeden,czy drugi luzem zostawił w celu imprezowania ze znajomą…chociaż może kogoś skusi niezła impreza…darmowe napoje i pyszne jedzonko…

teraz będę się głęboko zastanawiać co z tym fantem zrobić i drapieżnym wzrokiem przypatrywać się znajomym panom;))).

11 myśli w temacie “odmienne stany świadomości

  1. Darmowe picie i jedzonko?
    Zaproś Robaka 🙂
    Zawsze miałam wrażenie, ze wnętrze brzucha Robaka podlega innym, o wiele bardziej żarłocznym prawom fizyki 🙂

  2. A kto od razu mówi o przedstawicielu płci słabszej jako osobie towarzyszącej?
    Zabierz kobietę – z pewnością ciekawe będą miny wszystkich ludzi dociekających cały dzień czy jesteście parą czy tylko dobrymi znajomymi…

  3. Eee tam z jedzonkiem, picie – i owszem, ale takim towarzystwem to bym nie pogardził.
    Tylko pewnie Tobie Aube Pan Kochanek nie ośmielił by się powiedzieć „nie”, zaś moja żona to już zupełnie inna historia…

  4. no to zaczyna się robić ciekawie…
    Taki trójkącik na imprezę to po prostu pożywka dla plotek na conajmniej 5 następnych spotkań reszty towarzystwa…

  5. Miewam podobnie…
    Kiedyś nie chadzałam na imprezy kiedy musiałam iść sma, teraz mam to w nosie. Chodzę i dobrze się bawię. Poznaję wielu ludzi, ale… ciągle jakoś na moją połowkę jabłka wpaść nie mogę.
    Nie narzekam.
    Pozdrawiam.
    Zaczekam.
    Albo rzeczy się odmienią.
    Albo serce się odmieni.
    A co jeśli stanie się twa5rde jak kamien?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.