bierzesz dwie kostki służące zazwyczaj do gry podczas sesji rpg
rzucasz przykładowo na zieloną – bingo czar wyszedł
potem zekasz na mistrza gry i czekasz na efekt/werdykt/wyrok…
i wiesz,
wiesz co za bestia czycha za rogiem
wiesz,którą stroną ścieżki poprowadzić drużynę…
wiesz całe mnóstwo rzeczy,gdy umiesz zapytać…
czasem rzut źle wyjdzie i wtedy robi się przykro,
i co wtedy?
ano nic w grze są różne kruczki,które są pomocne w wyplątaniu się z kłopotów.
a jakby tak rzucić detect ambush,gdy poznaje się kogoś nowego?gdyby tak zrzucić odpowiedzialność na kostki i kiepski rzut?gdyby można było wiedzieć…jak to będzie?
kuszące,bardzo kuszące…
Ja się nigdy w tym nie połapie… 😛
Gdyby można było wiedzieć… ale tak się chyba nie da… Trzeba poznać…
fajnie jest byc blondynka i nie zawsze wszystko rozumiec!
Eh..a w sobotę znów mnie nie będzie…tym razem w ramach czynu społecznego opiekuję się młodszymi kuzynkami przez weekend i zabieram je z ich zapadłej bezrobotnej wioski na weekend do 3miasta..
Niech mają dzieci choć odrobinę aktywnych wakacji, a nie tylko siedzenie na wiosce.
Oczywiście tam też pewnie jest co robić, ale chcę im pokazać kilka uroków 3miasta dla 12-latek.