oswajam się z czymś nowym
krążę wokół
przyczajam
czekam
niepewna i nieufna
gotowa do ucieczki
jak kot
drapnę
gdy zranisz
i zniknę
nim zauważysz
że byłam
czy oswoisz kota??
oswajam się z czymś nowym
krążę wokół
przyczajam
czekam
niepewna i nieufna
gotowa do ucieczki
jak kot
drapnę
gdy zranisz
i zniknę
nim zauważysz
że byłam
czy oswoisz kota??
Haha – pierwszy krok – zostawić miseczke i pójść sobie. Na dzień.
No no no… wiedzęodwaga z Ciebie kipi… Chyba szykują się jakieś zmiany! Pozdrawiam cieplutko!
to jest dziwne – tak mnie naszło na reflekcję – że nie ma podziału na inteligentne i głupawe koty, jeśli chodzi o podchodzenie lub nie. czasem głupolki podchodzą, czasem te, którym dobrze z oczów patrzy. nie ma reguły.
tak mi przyszło do głowy kiedy chciałam napisać w natchnieniu, że nie ufają tylko te mądre, ale chyba nie jest tak.
i to nie jest żaden przytyk ani żaluzja do nikogo, tak na wszelki wypadek piszę.
heyka !!!
a czy wiesz, że mimki miewają też „głupawki” ????? ;-)))
więc uważaj ;-)))
pozdrawiam
Drapu, drapu, drapu pod szykja i po brzuszku, koty to lubią… moj kociak (Wotanica) lubi, lubi…
Trzeba podrapać za uszkiem ;).
Kodia, a jak cię kot też podrapie? Mój tak ma. Ja go głaszczę a on mnie gryzie. Racjonalizuję to sobie, ze dla niego gryzienie to też forma pieszczoty 😉
Oswajanie nie jest proste 😉
Chociaż podobno najtrudniejsza jest odpowiedzialność za oswojenie.
jak kot chodzisz swoimi sciezkami!
kodia >> stworek – jeszcze nigdy, jak drapałam kota za uszkiem on nie podrapał mnie. Mogę, więc zaryzykować ;).
„jedna lapa tu, druga tam… ” o kocie z Constantine’a bodajze
Już się poprawiłam, przepraszam. Nie wime, jak to sie stało, przecież nie pamiętam, bym cię usuwała z linków? 😐
🙁
Gapa jestem… nadrabiam.
nio Kochana ja mysle ze znajdzie sie taki co Cie 'udomowi’ 🙂
a tak poza tym to dawno tu nie byłam i sie stęskniłam ;*