krzyczę i drę pyska na maxa
coraz bardziej zła i zirytowana
szlag mnie zaraz trafi
subtelnośc i takt ucieknie
wrodzona grzeczność schowa się daleko
zabrać ode mnie ciężkie przedmioty
ostre zresztą też
AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!
poniosło się echem po dzielnicy
tak to bywa jak ulubiona rozrywka przestaje działać
po dwóch dniach ciężkiej pracy czyli uprzejmego szczerzenia zębów do „realnych” klientów sklepu w którym Awari sprzedaje towary luksusowe postanowiła się wyżej wymieniona zabawić i zrelaksować.
a tu kicha,sieć odmawia współpracy z powodów bliżej nieokreślonych.
czy ktoś mi może powiedzieć co za kretyn internet wymyślił i gry online??
ja mu wyślę zaraz jakieś pozdrowienia przez kupę kamieni!!!
działa wszystko poza ulubioną grą!!!
p.s poszukiwany ktoś lub coś na czym mogłabym się odreagować!!pilne!!
przytul i pogłaskaj kotka !!!
powiedz sobie, że życie jest piękne i nie rozkruszy się bez tej gry !!!
zyczę miłego i slonecznego dnia :)))
ojoj 🙁
nie denerwuj sie ksiezniczko ;]
no już mi lepiej…gra działa i stres był zszedł:)))
Na przyszłość dla relaksu może by tak na rowerku pojeździć, albo na roleczkach! W końcu pięknąpogodę mamy i…. po pierwsze można się dotlenić po drugie opalić! Same korzyści, a ile radości! Szczerze polecam! Dzisiaejsza wizyta w ogródku mojego lubek poprrostu dała mi odreagować!
Własnie, grunt to świadomość alternatyw 🙂 Przy uzależnieniach warto sobie powiesić karteczkę w widocznym miejscu, żeby mieć z czego czerpać inspiracje 🙂
a co to za ulubiona gra? Bo albo nie napisałaś, albo nie doczytałam..
w grę grywam wieczorami i to raczej dośc późnymi,dnie staram się spędzać na powietrzu ostatnio Bajecznie było,
rower chętnie – tylko towarzystwa brak,może ktoś się zgłosi,
rolek nie posiadam:)))
…to ja sie boje juz teraz zagladac do awari-jubilera 😛
:))
Chętnie się podłoże – ostatnio jestem w takim stanie, że chyba jedynym lekarstwem jest oberwanie od kogoś w głowę na opamiętanie – bo już nie wiem , gubię się – nie potrafię poprosić złych ludzi by odeszli, zostawili … by znikneli … stoją za każdym rogiem i ostrzą kły – tak więc chętnie skorzystam – przynajmniej na coś się przydam – a i dla mnie jakaś korzyść będzie bo może źli ludzie teraz mnie usłyszą – pozdrowionka ps. do mnie chyba nie warto wchodzić jak na razie brak chęci na cokolwiek więc i na pisanie
…no dobra, więcej tych kabli ruszać nie będę…
no i zgłosił się chętny…
bij w poduszki!
nie ma to jak pielęgnować nałogi ;>
jest kilka dobrych rzeczy, zeby sie wyładować:
1. boks,
2. kickboxing,
3. idz do lasu i krzycz jak najgłośniej,
4. zapal gandę i oglądaj do tego skoki narciarskie (postaraj sie zrozumiec, co gadają komentatorzy)…dobry też inny sport…
5. wywal z siebie wszystkie przekleństwa, jakie tylko przychodzą CI do głowy…..
a jak to nie pomoże, to….napij sie, albo idź spac!!
Pozdrawiam!
ja czasami tez nie wiem jak wyładować się, zwlaszza po pracy….