godzina ok.1sza w nocy z niedzieli na poniedziałek – Awari posypało się coś w ustawieniach przeglądarki internetowej – efekt: tzw.ulubione strony zwiedzją nieznane mi bliżej rejony…pomału je odnajduję w internetowych odmętach…
godzina ok.2ga w nocy – ciężko rozgoryczona i zła Awari wreszcie idzie spać…
godzina 7ma dzwoni budzik – czas się zbierać do pracy…
godzina 9ta – Awari teoretycznie rozpoczyna pracę w krainie „Real”nych możliwości…
w międzyczasie Awari:
obserwuje kilkakrotne pościgi za złodziejami sklepowymi
kończy czytać książkę oraz kilka czasopism
bierze udział w pokazie makijażu – nawet ładnie potem wyglądała
pracowicie sprząta kurze na sklepowych półkach
czasem nawet udaje się jej coś sprzedać
jak zwykle pełni rolę lokalnego biura informacji
bierze udział w życiu towarzyskim „real”nego pasażu handlowego
i tak pomiędzy jednym łykiem herbatki i brzękiem kas sklepowych pojawia się na zegarze…
godzina 20.48 – do Awari dociera informacja o kolejnej kradzieży w Realu,koleżanka traci torebkę z zawartością…
godzina 21sza i koniec szychty, można iść do domu…
i jak tu można lubić poniedziałki?!
p.s no i jeszcze cały dzień czekała Awari na Kiszczaka, który miał się u niej w pracy pokazać…no nic jutro mu powie co myśli…
Nie martw sie, nie tylko o Tobie zapomnial, o mnie juz tez bo nic nie pisze i sie nie odzywa. Chyba juz mnie nie lubi 🙁
nienawidzę poniedziałków… wtorków też nie, i tak aż do piątku 🙂
…wybacz, miałem wpaść, ale tak strasznie gonili mnie po sali…
to w realu sie pracuje? ale, ale nie na hali, prawda? //przerażenie
pracowałam tam (tfu tfu tfu!!!!) chwilę, miesiąc niecały… obóz pracy.
pozdrawiam i… być może się miniemy w łkiend gdzieś. Znowum w gda 🙂
zdecydowanie poniedziałki nie dają się lubić – z okazji dnia kobiet życzę ci myśli kolorowych jak motyle
ps. mam nadzieje że nie należysz do tych furiatek które nienawidzą tego święta ??
http://blog.tenbit.pl/vixi
Realnie rzecz biorąc – nie jesteś osamotniona w swoim „nie-lubieniu” 🙂
Niech chociaż to Cię pocieszy 😉
Czy dobrze liczę, że pracujesz 12 godzin??? Ale chyba nie codziennie?
owszem pracuje po 12godzin…gdyż tak pracują sklepy będące w centrach handlowych,a w takim miejscu przyszło mi pracować.
rzecz jasna mamy jakieś grafiki,ale szczerze mówiąc serdecznie nie znoszę tego miejsca i traktuję je tylko i wyłącznie jako źródło pieniędzy.
podziwiam, że masz tyle siły
z moim lenistwem i zamiłowaniem do spania do 12 to chyba nie real’ne
ale kiedyś i mnie to czeka…wr
Mam nadzieje, ze wtorek był znacznie milszym dniem 😀
a owszem hehehe,
polubiłam tego przyjemniaczka z kreskówek…takiego kelnera w knajpie spotkać…
A ja nigdy nie widziałam kradzieży w sklepie… Hm, może dlatego, że w nie nieREALnych sklepach kupuję 😉
Ajć…też ich nie lubie bo jakoś do głowy mi nie chce wejść że trzeba wstac o 7.. wrrrr
heh szczerze mówiąc nie jest to najciekawszy i najmilszy widok…jak również najbezpieczniejszy…niektórzy złodzieje nie grzeszą nadmiarem finezji i zręczności zawadowej…no bo jak inaczej można określić próbę okradzenia dwójki turystów w sklepie pełnym obsługi,gdzie poza obsługą(sztuk 3 i 1 ochraniarz),dwójką turystów byli jeszcze tylko złodzieje(sztuk3)…ochraniarz patrząc na to co się dzieje spokojnie zamknął drzwi i równie spokojnie zadzwonił po policję…reszta jest już historią…
Przesypiać poniedziałki.
Złodziejów pozabijać.
Kiszczakowi z buta!
Wyspać się [;
Pomysłowość ludzka nie zna granic. Jednemu koledze Wotanicy, ktos probował zakosić bryke spod komesariatu, kiedy ów kolega probował wykaraskać się kłopotów, zresztą, co ja będe mówił. http://www.wotanica.blog.pl i tam jest Pan RexNovak, poczytajcie 😀
przesrany w tych REALnych sklepach
buziak ;*
mamusiu…
to byl ciezki dzien…
..to az tak okradaja w Real’u?!?!..fiu fiu..
a co! Miał siępokazać i sięnie pokazała! Co za chłop… (pańszczyźniany???). Daj mu popalić, albo poprostu wybasz, jeśli kochasz! Pozdrówki… Czy ktoś widział wiosnę?
hmmm,
w sumie to Kiszczak miał mi tego dnia przynieść nową porcję książek do czytania…z miłością to ma tyle wspólnego,że marząco się uśmiecham na widok jego półek z książkami…gdyby jeszcze miał te środkowe tomy Hyperiona…ah nie można mieć wszystkiego.
Już mamy weekend, mam nadzieję, że sobie odpoczywasz 🙂