rodzinka twierdzi ,żem oszalała,żem crazy jest
bo Rammstein u mnie jest na topie i miejsca swego nie oddaje
szmerglem
bzikiem
fijołem lub też innym odchyłem to nazywają i szerokim łukiem omijać zaczynają,
szmergiel to ugruntowany jest solidnie i ostatnio w szał radości wpędził Awari prezent od kumpla, którym był koncert tegoż szmergla na dvd
nie zważając na późną porę – okolice północy siedziałam i pełna szczęścia nuciłam pod nosem lub raczej z powodu słabej znajomości języka próbowałam nucić kolejne piosenki i ciężko żałowałam, że mnie tam nie było!!!
swoją drogą to niezła metoda odgrodzić się muzyką od rodzinki
schować się za chropawym brzmieniem głosu Tilla
odjechać i uciec
nie mieć nigdy dość tego narkotyku jakim jest muzyka
bo to mój narkotyk i uzależnienie
czas na nową dawkę
du…du hast itp itd
odpalam muzę życząc wesołego alleluja.
Wszyscy są uzależnieni od muzyki. To najprzyjemniejszy narkotyk :).
Wesołych Świąt :).
przyjemnych życzę:*
ooooooo,no pieknie :)))))
u Ciebie tez Rammstein na tapecie :))))))))))))))))
moim fiolem nie jest,ale mam dzis faze strrraszna na nich 🙂
ha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dziekuje za komentarz i wpis w ksiedze,podczytam Cie i jak skoncze archiwum to dodam do linkow 😀
na razie wziuuut w ulubione 🙂
kontrastowo słucham sobie teraz znalezionych na sieci ptaszków,
co za odmiana po kilku dniach rammsteina w pigułce.
a co mi tam jutro znowu koncert obejrzę!!!
Identycznie myślę.Pewnie temu piszę pracę licencjacką o muzyce =).
wesołych świąt! 🙂
spryciara, niemiecką ściankę sobie postawiła, o!
I wesołych dni po świętach!
ja za to katuje 'ja do ciebie’ happysad
hmmm, no widze,że mocno wchodzisz w wiosnę !
a ja się po ciemku boję Ramm pam pam słuchać:)
we’re all linin’ in america…america ist wunderbar!!!!
czasami dobrze jest znać niemiecki zamiast angielskiego:)
no cóż…pewnie dlatego spedziłąm sporo czasu szukając stron z tłumaczeniami.
Rammstein rules 😉