tak mi przykro – ale uszka do góry , jeśli wszyscy będziemy trzymać kciuki za to , żeby było tak jak byś chciała to na pwno się uda – w każdym razie moje kciuki już masz i trzymam mocno łapki w piąstki – do boju dziewczyno.
jutro idę na próbę do sklepu optycznego:)))jak dobrze mi pójdzie wrócę do pracy na Starym Mieście w Gdańsku, o czym zresztą
marzę od czasu odejścia stamtąd.
marzę tylko i wyłącznie o bezpieczeństwie, o tym,żeby moja mama przestała płakać w kuchni, bo nie ma pieniędzy na wykupienie lekarstw dla ojca…muszę mieć pracę obojętnie jaka by nie była, możliwie znośna atmosfera tamże jest mile widzianym dodatkiem. moja marzenia z pracą niewiele wspólnego mają. nie mogę pozwolić, by w domu nie było pieniędzy na życie czytaj jedzenie i opłaty.
w tej sytuacji nie ma co mówić o marzeniach tylko o konieczności.
No i co z tym sklepem optycznym??? :)))
Kurna, kciuki mi drętwieją 😉
A marzenia i ich spełnianie – nadejdzie i na to czas… Niektórzy, jak ja też, zaczynają z wielkim opóźnieniem. ale wiesz co? To też ma swoją wartość – smak jest dojrzalszy…
tak mi przykro – ale uszka do góry , jeśli wszyscy będziemy trzymać kciuki za to , żeby było tak jak byś chciała to na pwno się uda – w każdym razie moje kciuki już masz i trzymam mocno łapki w piąstki – do boju dziewczyno.
Kciuki trzymam, wszystkie cztery.
🙁
ojojoj…
powodzenia. 🙂
pogadaj z herbaciarzem…
…nie masz nic do stracenia, więc możesz wszystko…
trzymam mocno kciuki!!!
jutro idę na próbę do sklepu optycznego:)))jak dobrze mi pójdzie wrócę do pracy na Starym Mieście w Gdańsku, o czym zresztą
marzę od czasu odejścia stamtąd.
a o czym marzysz? o jakiej pracy?
marzę tylko i wyłącznie o bezpieczeństwie, o tym,żeby moja mama przestała płakać w kuchni, bo nie ma pieniędzy na wykupienie lekarstw dla ojca…muszę mieć pracę obojętnie jaka by nie była, możliwie znośna atmosfera tamże jest mile widzianym dodatkiem. moja marzenia z pracą niewiele wspólnego mają. nie mogę pozwolić, by w domu nie było pieniędzy na życie czytaj jedzenie i opłaty.
w tej sytuacji nie ma co mówić o marzeniach tylko o konieczności.
Czasem konieczność nieoczekiwanie okazać się może czymś, co daje satysfakcję dużo większą, niż możnaby się było spodziewać. Zobaczysz 🙂
A Stare Miasto… Mmmm, dodaje mi energii codziennie koło 7:10 i 18:30
Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!
…trzymam kciuki za poszukiwania!
No i co z tym sklepem optycznym??? :)))
Kurna, kciuki mi drętwieją 😉
A marzenia i ich spełnianie – nadejdzie i na to czas… Niektórzy, jak ja też, zaczynają z wielkim opóźnieniem. ale wiesz co? To też ma swoją wartość – smak jest dojrzalszy…
łączę się z trzymającymi kciuki !! znajdź nową, lepszą! jak najszybciej!
Konieczność koniecznością, przykro że do tego dochodzi, ale co poradzić. Oczywiście trzymam kciuki, za pracę i za marzenia.
życze więc szybkiego znalezienia jej :*
i Dziękuję za życzenia :*
Będzie dobrze, na pewno.