tak się czasem zastanawiam, co jest gorsze
ukrywanie przed znajomymi i przyjaciółmi prawdy
czy też jej mówienie?
czy lepiej wybierać mniejsze zło
czy prawdę?
co z zasadą lepsze zło znane niż nieznane?
czy to fair podawać niepełną wersję czegoś
półprawdy
półsłowka
nigdy do końca
zawsze niedopowiedziane coś
w labiryncie myśli , słów i gestów.
Trudne pytania…
Kontekst decyduje o wszystkim.
🙂
a co ja mam powiedzieć…powiedz komuś,że rozpoznanie nowotworu się potwierdziło, albo,że po kilkuletniej walce z chorobą znaleźliśmy przerzuty…wg mnie zostają tylko półprawdy, na świecie istnieje bardzo mało ludzi będących w stanie przyjąć wszystko od razy – najważniejsze jest umiejętne dawkowanie. pozdrawiam
Niestety świat składa się z półprawd. Kiedy myślimy, że właśnie znaleźliśmy sens i rozwiązanie jakieś sprawy wychodzi na jaw, że się mylimy.
to prawda ma nas wyzwolić, nie półszczerość albo ćwierćkłamstewko. moim zdaniem kiedy ukrywasz przed przyjacielem coś, już ie jesteście przyjaciółmi. jeśli jest coś, na czego temat wolałabyś nie mówić, po prostu milczysz. albo są znajomi i koledzy. mało dziś przyjaciół. choć teoretycznie masz ich na każdym winklu. sprawdza czas.