za nieodbieranie telefonów
gdy dzwonię
za ignorowanie smsów
gdy piszę
za ciepło odbite
za nie moją miłość
za nie moje pragnienia
ponieważ
tak trzeba i wypada
uprzejmym być
dziękować
uśmiechać się
tak dziękuję za te telefony milczące
niesamowicie poprawiły mi dziś nastrój
wprost tryskam optymizmem i radością życia.
ojjjj, nie fajnie 🙁
podać siekierkę?
ulgę przynosi wbicie jej w przedziałek osobnika. ponoć
ważne by zawsze w duszy zachować skrawek słońca na pochmurne dni… pozdrawiam…
poniekąd poproszę tą siekierkę:))
wiesz…telefony się odezwały…tyle,że już po fakcie, bo niby 23cia to mało towarzyska godzina jest:)))
może ten ktoś potrzebuję ciszy
może czasu
moze trzeba to uszanować
bo przecież nic na siłę…
nie chodziło bynajmniej o konkretną osobę tylko o to,że konkretnego dnia było jak to się mówi źle i paskudnie, szukałam anitidotum w postaci towarzystwa przyjaciół i znajomych…a tu zonk – milczały telefony,
bywa, ale nastroju to nie poprawiło.
czasem niestety tak bywa ze kiedy my bardzo potrzebuje towarzystwa przyjaciol oni wsyscy nagle znikaja:/