cisza
spokój
nie mój dom
nie mój komputer
ale dobrze jest
własnie wróciłam ze spaceru po lesie
i tak się zastanawiam,czy wyprowadzając psa na spacer idziemy tam,gdzie chce pies?czy tam,gdzie my chcemy?
w lesie jedyną atrakcją poza dzikami były grupki wagarowiczów z pobliskiej szkoły:))
pozwoliłam sobie na radosną beztroskę i ganiałam za psicą po krzakach i zupełnie już nie wiem komu ten spacer sprawił wiekszą radość,
odpoczywa sobie teraz radośnie pomrukując przez sen, a ja idę zrobić herbatkę – waniliową rzecz jasna.
a nie cynamonową?
zazdroszczę beztroski, ja siedzę w pracy, ale jeszcze tylko pół godziny…
uwielbiam leśne wędrówki. 🙂
zwyczajność też lubię
Spacery z psem dają mi coś, czego nic nie zastąpi. Rozmowy z psem również… i tylko nie wiem skąd on bierze tyle cierpliwości… Malinowo pozdrawiam.
P. S. Tęsknię do wakacji!
nom ja tez niedawno wrociłam bo byłam z wojtkiem i z psiakiem w lesie i stwierdzilismy, ze pojdziemy do strageo krematorium. to bylo cos odczuwałam niepokoj duszy i kreciło mi sie w głowie, a tym bardziej, ze keidys z tego komina majacego ponad kilkadziesita metrow skoczył moj znajomy 🙁 pozdarwiam
A co jezeli idziemy tam gdzie ani my, ani pies nie chcemy?
waniliowa mniam:)
hmm ja wiem na pewno, że po 1) to pies mnie wyprowadza bo to tak wygląda a po 2) to chyba chodzę tam gdzie mój kudłaty przyjaciel chce no choć czasami próbuję sie buntować ale i tak on wygrywa :)…
a teraz to ja idę się napić mojej ulubionej białej herbatki
hehe to juz muszą byc siły wyższe albo poprostu nasze poczucie chceci chodzenia tam gdzie sie nie powinno (krematorium)
a dlaczego nie cynamonową ???
jest mniam !!!
pozdrawiam :)))
…mam dla ciebie cd ze zdjęciami od Phantoma. Masz szykować 5 zeta bo nasz profesjonał zbiera na akumulatorki…