Pewien mój znajomy uzywający wdzięcznego pseudonimu Belial ma dylemat dotyczący kobiety( ehh ta oryginalność),która była na tyle nietaktowna,że przespała się z kimś kogo on nie szanuje za wyjątkową chwiejność poglądów.Moim skromnym zdaniem jest to problem tylko i wyłącznie tejże pani i doprawdy nie ma większego sensu zajmowanie się tym dłużej.
A rady, cóż nie każdy ma ochotę ich słuchać i zazwyczaj bywają ignorowane.
Belialu drogi nic nie poradzisz na to,że ktoś na własne życzenie komplikuje sobie życie, a ta dyskusja na HP to tylko bezsensowne rozdrapywanie ran,których tak naprawdę nie ma.
Tak już niestety bywa… 😉 a ta pani niech idzie do łóżka z kim chce 😉 jej sprawa 😀
rozdrapywanie ran ktorych nie ma? 😉 oj….
rany zapewne są..
ale ta pani zapewne nie jest ich warta..
Wszystko poszło o brak jasności,my proste stwory ciemności uwielbiamy jasność, bo rzuca cienie. Czym jaśniej tym ciemniejsze
właściewie to temu koledze chyba zalezy na tej pani, która się przespała z kimśtam. Ale to w sumie dupa tej pani i jej problem!!!