A więc tak wygląda trzęsienie ziemi?!Zupełnie jakby gdzieś obok przejeżdżał jakiś tir.
Dziwne uczucie,gdy nagle wszystko wokół zaczyna drżeć i podejrzanie wibrować.
Gdy to (…) się wydarzyło akurat pisałam list,znajomy Płk.K ogladał sobie film na kompie i zgodnie stwierdziliśny,że te dziwne drgania wszystkiego wokół musiała spowodować głośna muzyka dobiegająca z głośników.
A tu niespodzianka parę godzin później okazało się,że to było trzęsienie ziemi.
Ciekawe,czy ktoś poza dziennikarzami i pracownikami stacji sejsmicznych zwrócił na to uwagę.
Myślałam,że po powodzi sprzed kilku lat,gdy wracałam do domu poprzez zalane miasto niewiele mnie już zdziwi,a tu proszę jednak natura potrafi zaskoczyć.
P. byl wtedy w tym miescie, ale nie mogl tego nazwac powodzia. To bylo tylko wieksze podtopienie. Prawdziwy potop przezyl sam.
jak zwał tak zwał…w każdym bądź razie było zdecydowanie dużo wody,dla niektórych nawet za dużo.
no a ja tego nawet nie poczulam… 🙁
mnie tez sie poczatkowo wydawalo, ze to tir przejezdza obok domu, choc dziwne to bylo wytlumaczenie, gdyz tir zaden jeszcze nigdy przy mym domu nie przejechał, ale taka wersje przyjełam i przez kilka godzin sie jej trzymałam 😉
Wojtyszko Maciej: Tajemnica szyfru Marabuta 🙂 Wcześniej przekręciłam tytuł 🙂 Z tym, że ostrzegam, to bajka 🙂
A co do trzesięnia ziemi, to ja kiedyś w windzie poczułam… W Budapeszcie były lekkie drgania ziemi. Lekkie, stojąc na ziemi… Ale w windzie?! Myślałam, że mi wszystkie włosy i zęby wypadną ze strachu, a byłam przecież nastolatką, która lubiła przygody…
całe szczescie tego nie poczułam, bo zamieszkuje poludniowa czesc Polski.
Ale nigdy bym nie pomyslala ze w Polsce trzesienie ziemi moze byc… no coz…
pozdrawiam:)
Też to poczułam. Takie ekscytujące drgania;)
Niesamowite przeżycie..
Kwiaty w doniczkach się kiwały, monitor chciał uciec, krzeslem na którym siedziałam wstrząsnęło.. 😉
A przecież nic nie piłam ;>
u mnie na szesc boze trzesie codziennie. to kopalniane tapniecia. i jazda czasem, bo trzesie nawet szafkami w kuchnii
i dzwonia dzwonia na zmiane szychty zaszpani gornicz
Nigdy jeszcze nie przeżyłam trzęsienia ziemi. Dziwne, że w Polsce to się zdarza….
hmmm…jestem ciekawa czy ja kiedys cos takiego przezyje…
W jednym z muzeum w Londynie jest imitacja trzesienia ziemi. Szkoda ze jakas kiepska. Ja tam wole burze z piorunami, robi wieksze wrazenie!
a ja na symulatorze trzęsienia ziemi kiedyś byłam. ubaw po pachy.
w real life, zapewne, nie bardzo.
Witaj. 🙂 Ja też czułam to trzesienie (Mazury) i mnie sie nawet podobało… 🙂
Otworzyly sie szafy, a ja sama nie moglam zlapac rownowagi. 🙂 A na pewno na pewno nic nie zdążyłam wypić.
Naszczęscie to nie było nic poważnego :]
ja mieszkam na południu polski wiec, żadnego trzensienia ziemi nie odczułam. Co najdziwniejsze z tego co kiedys czytałam własnie południuwa czesc polski jest narazona na trzensiena a nie półcnocna. Natura umie zaskakiwac i nadal tak będzie.
Gdyby u mnie było trzęsienie, to i tak pomyśłałabym, że to tąpnięcie wynikające ze szkód górniczych.
Uroki życia na Śląsku :>