na stole obok leżą zeszyty…kolorowe okładki kuszą wspomnieniami…spomiędzy kartek wyglądają na wpół zapomniane imiona i przezwiska…
kim był ten ktoś?
kto napisał ten,czy inny wiersz?
czyj to rysunek?
dawne miłośći…
sympatie i antypatie…
chyba dopadła mnie jesienna nostalgia – dziś był ślub Lennonki i Marzana – teraz trwa weselna impreza…
na dobranoc i dzień dobry…
…wydaj mnie…
Wciąż niewymyślona
leżę na półce
mego łóżka
Otwarta i czysta
wyczuwam pożądliwie twe spojrzenie
Weź mnie
Nakreśl swą historię
Wlej
kleisty uczuć swych atrament
Wdrukuj duszę
Obłóż ramieniem troskliwym
Wydaj mnie jak najlepiej.
leżę na półce
mego łóżka
Otwarta i czysta
wyczuwam pożądliwie twe spojrzenie
Weź mnie
Nakreśl swą historię
Wlej
kleisty uczuć swych atrament
Wdrukuj duszę
Obłóż ramieniem troskliwym
Wydaj mnie jak najlepiej.
Ania Żuchowska
Pamiętniki, telefony, rysunki, zdjęcia, pocztówki, kartki, listy …
Wspomnienia…
Otwieram biurko i płacze.
Otwieram siebie.
Byłam tam.
wspomnienia to tylko garsc okruchow… 🙁
nie płaczcie tak
wszystkich chcę widziec w czerwieni!
Ktos kiedyś powiedział,że bó dał nam wspomnienia, żebysmy mieli róże w środku zimy.
Mam pełno takich rzeczy… I nie ma chwili, w której nie lubię TAM powracać 🙂
:*
:)uwielbiam wesela