iść, czy nie iść…

„real”ne koleżanki z pracy od jakiegoś czasu się umawiały na jakąś imprezę…nie pytałam gdzie i z jakiej okazji,bo ani mnie to interesuje, ani bawi…tylko trochę przykro się zrobiło,gdy jedna z nich spytała…czy też będę?okazało się,że będzie to domowa imprezka mała i kameralna…zaproszone zostały wszystkie poza mną…hmmm…no cóż…bywa pomyślałam.

jedno mnie zaskoczyło lekki popłoch w oczach tej,która pytała czy będę…

no i mam teraz dylemat,bo gospodyni imprezy zaprosiła mnie przez telefon…takie to jakieś niezupełnie miłe i sympatyczne być zaproszonym w ostatniej chwili…

iść,czy nie iść?????

kosheen_logo.gif

16 myśli w temacie “iść, czy nie iść…

  1. mam taką ciotkę:

    przychodzi do pracy w nowym wdzianku i kiedy jakiś kolega powie „słuchaj, bardzo ładnie wyglądasz w tej bluzce” ona się oburza – no wiesz, ja tu do pracy przyszłam a nie ładnie wyglądać, też mi coś!
    Jednak, kiedy następnym razem wszyscy ją zleją z góry na dół, ona mówi: no widzisz jakie świnie tu pracują, kobieta się ładnie ubierze i nawet nikt uwagi nie zwróci”.

  2. A zależy Ci? Czy coś to zmieni w pracy? Czy masz ochotę na taką posiadówę z tymi osobami?
    Ja znam swoją opowiedź…
    Wydaje mi się, że i Ty wybierzesz tą odpowiednią 🙂

  3. hm…
    zalezy czy to fajne dziewczyny i czy chcesz je bliżej poznać…ale chyba nie chcesz, w takim razie nie ma sensu pakować się tam gdzie nas tak naprawdę nie chcą;)
    a ja się przeprowadziłam -> adres wyzej:)

  4. wiem, ze to inaczej jak jest sie facetem, ale ja na twoim miejscu bym nie poszedl… im ulzy (nobo pewnikiem skoro zaprosila cie dopiera w ostatnim momencie to pewnikiem z grzecznosci) i nie bedziesz sie czula nieswojo. Wykrec sie tym ze masz np inne spotkanie. I juz. Ja rowniez nie pakowalbym sie tam, gdzie mnie nie chca…

  5. Asiu kochana,zlej te zaproszenie totalnie.Pamietaj,nic na siłę.Znając ciebie,nie czułabyś sie tam dobrze
    Niech się bawią do upadłego,zastanawiając,co myślisz o nich.
    A Ty lepiej wpadnij do mnie do Madisona na owocowa herbatkę :-)))
    Buziaczki.

  6. Asiu,kochana,daj sobie spokój,nic na siłę!!!
    Nieczułabyś się tam dobrze.
    Lepiej wpadnij do mnie na owocową herbatkę 🙂
    A one niech się bawią same do upadłego i zastanawiają,co sobie o nich myślisz :-))))

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.