„real”ne koleżanki z pracy od jakiegoś czasu się umawiały na jakąś imprezę…nie pytałam gdzie i z jakiej okazji,bo ani mnie to interesuje, ani bawi…tylko trochę przykro się zrobiło,gdy jedna z nich spytała…czy też będę?okazało się,że będzie to domowa imprezka mała i kameralna…zaproszone zostały wszystkie poza mną…hmmm…no cóż…bywa pomyślałam.
jedno mnie zaskoczyło lekki popłoch w oczach tej,która pytała czy będę…
no i mam teraz dylemat,bo gospodyni imprezy zaprosiła mnie przez telefon…takie to jakieś niezupełnie miłe i sympatyczne być zaproszonym w ostatniej chwili…
iść,czy nie iść?????

mam taką ciotkę:
przychodzi do pracy w nowym wdzianku i kiedy jakiś kolega powie „słuchaj, bardzo ładnie wyglądasz w tej bluzce” ona się oburza – no wiesz, ja tu do pracy przyszłam a nie ładnie wyglądać, też mi coś!
Jednak, kiedy następnym razem wszyscy ją zleją z góry na dół, ona mówi: no widzisz jakie świnie tu pracują, kobieta się ładnie ubierze i nawet nikt uwagi nie zwróci”.
A zależy Ci? Czy coś to zmieni w pracy? Czy masz ochotę na taką posiadówę z tymi osobami?
Ja znam swoją opowiedź…
Wydaje mi się, że i Ty wybierzesz tą odpowiednią 🙂
taaaa…
hm…
zalezy czy to fajne dziewczyny i czy chcesz je bliżej poznać…ale chyba nie chcesz, w takim razie nie ma sensu pakować się tam gdzie nas tak naprawdę nie chcą;)
a ja się przeprowadziłam -> adres wyzej:)
wiem, ze to inaczej jak jest sie facetem, ale ja na twoim miejscu bym nie poszedl… im ulzy (nobo pewnikiem skoro zaprosila cie dopiera w ostatnim momencie to pewnikiem z grzecznosci) i nie bedziesz sie czula nieswojo. Wykrec sie tym ze masz np inne spotkanie. I juz. Ja rowniez nie pakowalbym sie tam, gdzie mnie nie chca…
no nie wiem sama… ja tez bym chyba nie poszla
ja bym nie poszla, nawet jakby mi bardzo zalezalo. Laski to ja nie potrzebuje!!
Poszlabym. Spoznilabym sie 2 godziny, wyszlabym jako pierwsza. I tyle.
nie idź. albo tak jak Stworek mówi.
Asiu kochana,zlej te zaproszenie totalnie.Pamietaj,nic na siłę.Znając ciebie,nie czułabyś sie tam dobrze
Niech się bawią do upadłego,zastanawiając,co myślisz o nich.
A Ty lepiej wpadnij do mnie do Madisona na owocowa herbatkę :-)))
Buziaczki.
Asiu,kochana,daj sobie spokój,nic na siłę!!!
Nieczułabyś się tam dobrze.
Lepiej wpadnij do mnie na owocową herbatkę 🙂
A one niech się bawią same do upadłego i zastanawiają,co sobie o nich myślisz :-))))
Sorki za milion komentarzy,ale ten pierwszy niby nie poszedł,więc napisałam drugi.A tu proszę,sa oba:-))))
Buziaki.
iść
ja bym nie poszła
potem bym żałowała
jak zawsze
Oto jest pytanie 🙂
Popieram Stworka!
olej dziwki. tzrymaj się cieplo
no i jest ok…bawiłam się świetnie ze znajomymi w sieci:))).