Ogólnie wiadome jest wszem i wokół to ,że okrutnie się boję i starannie unikam wszelkich spraw związanych z działaniem komputera. Unikam tej wiedzy tak starannie ,że usunęłam ze swej pamięci tak drobny szczegół jak posiadanie bezprzewodowej klawiatury do tegoż sprzętu…A jednym z elementów niezbędnych do prawidłowego działania tejże klawiatury są baterie, które właśnie zakończyły żywot.
Niestety skojarzenie prostych zdawałoby się faktów – spowolnienie działania i bezprzewodowa klawiatura na baterie umknęło mi. Jak zwykle zwaliłam winę na moją sieć lokalną…która być może będzie działać włąściwie…kiedyś…jak admin weźmie się do roboty…
a tymczasem
siostra mnie powiesi…zabrałam jej baterie z aparatu…
a nie lepiej kupic sobie akumulatorki 🙂
to właśnie były akumulatorki:)))
to może ładowarke?? 🙂
dobre metody nie sa zle 😀
Takie tam kombinowanie. Wolę tradycyjne rozwiązania.
Swoją drogą, taka klawiatura powinna mieć też wejście dla kabelka, w razie takich własnie wypadków.
albo kup ze sklepu Mabgo klawiaturke gumowa 😛 hehe
Bądź dzielna, walcz, nie daj się powiesić ;). Jak się nie uda to zmykaj :P.