nowa postać

dziś zrobiłam sobie kartę postaci w kolejnej z kampanii rpg prowadzonej przez znajomych,
i sama nie wiem dlaczego to zrobiłam, czy bardziej dla siebie,czy dla nich…
czuję się ostatnio zmęczona i jak to się mówi wypluta ze wszytkiego co logiczne i sensowne,
nawet rpg,które stanowiło rozrywkę i odskocznię stało się czymś w rodzaju obowiązku,
taka głupia myśl się we mnie kołacze,że nie mogę nie zagrać skoro cała reszta gra…i przy pomocy Tau,która delikatnie skomentowała mój brak entuzjamu zrobiłam tą kartę – będę tzw.warrior magem czytaj magiem bojowym,co z tego wyniknie zobaczymy.
nie wiem co zrobić,by pozbyć się tego braku czerpania radości z tego co lubię,a raczej lubiłam do tej pory,zabrakło mi energii i entuzjamu z którymi podchodziłam do wspólnych rozrywek,
nie poznaję siebie
nie lubię takiej siebie
i ta niechęć do siebie takiej,a nie innej wprowadza mnie w nastrój pernamentnego rozdrażnienia.

miejmy nadzieję,że warrior mage o imieniu Serena trochę zmieni i będzie weselej.

18 myśli w temacie “nowa postać

  1. Pamiętam, że kiedyś ze znajomymi grałam w rpg, to byłam jakimś wojownikiem a zarazem przywódcą to przez te kilka godzin czasu nic nie robiłam, tylko moiwłam co moje wojsko ma robic:D

  2. wiem, że głyupio tak mówić, ale tak jest czasami. sama tak miałam. tyle, że przez blisko rok. to minie. przez ten czas postaraj się sobie i innym zrobić jak najmniej krzywdy. za to daj do zrozumienia bliskim osobom, co się z Tobą dzieje i że potrzebujesz pomocy.

  3. Witaj Awari – miałam straszną przerwę w życiorysie z tego względu na moim blogu sierpień nie istnieje ale wreszcie wróciłam i odrabiam zaległości więc odwiedzam cię z największą przyjemnością – pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie

  4. Hmmm… A ja na taki smutki polecam Coelho… „ALchemika” i „Pielgrzyma”, sprawiają że potrafię się cieszyć tym co mam. Poza tym… Masz zdrowe ręce, które potrafią przygotować co zechcesz? Nogi, które zaprowadzą cię dokądkolwiek zapragniesz? Umysł sprawny i zdolny do myślenia? Oczy, które widzą, usta które mówią, uszy słyszące szelesty i rozróżniające dźwięki??? Masz??? No to masz czym się cieszyć…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.