dziś zrobiłam sobie kartę postaci w kolejnej z kampanii rpg prowadzonej przez znajomych,
i sama nie wiem dlaczego to zrobiłam, czy bardziej dla siebie,czy dla nich…
czuję się ostatnio zmęczona i jak to się mówi wypluta ze wszytkiego co logiczne i sensowne,
nawet rpg,które stanowiło rozrywkę i odskocznię stało się czymś w rodzaju obowiązku,
taka głupia myśl się we mnie kołacze,że nie mogę nie zagrać skoro cała reszta gra…i przy pomocy Tau,która delikatnie skomentowała mój brak entuzjamu zrobiłam tą kartę – będę tzw.warrior magem czytaj magiem bojowym,co z tego wyniknie zobaczymy.
nie wiem co zrobić,by pozbyć się tego braku czerpania radości z tego co lubię,a raczej lubiłam do tej pory,zabrakło mi energii i entuzjamu z którymi podchodziłam do wspólnych rozrywek,
nie poznaję siebie
nie lubię takiej siebie
i ta niechęć do siebie takiej,a nie innej wprowadza mnie w nastrój pernamentnego rozdrażnienia.
miejmy nadzieję,że warrior mage o imieniu Serena trochę zmieni i będzie weselej.
mag wojownik… o ile ma dlugą i ciężką laskę magiczna to przy odpowiednim zamachu każdy jest twój… 😀 zartuje :))
Moj Brat interesuje sie RPG.. ja nie.. 😉
Pozdrawiam juz prawie jesiennie, no nie? 🙂
Pamiętam, że kiedyś ze znajomymi grałam w rpg, to byłam jakimś wojownikiem a zarazem przywódcą to przez te kilka godzin czasu nic nie robiłam, tylko moiwłam co moje wojsko ma robic:D
Nie obwiniaj się, ale raczej spróbuj znaleźć przyczynę i jeśli to mozliwe, rozwiązać problem. A w ogóle pewnie to tylko tymczasowe 🙂
wiem, że głyupio tak mówić, ale tak jest czasami. sama tak miałam. tyle, że przez blisko rok. to minie. przez ten czas postaraj się sobie i innym zrobić jak najmniej krzywdy. za to daj do zrozumienia bliskim osobom, co się z Tobą dzieje i że potrzebujesz pomocy.
nie jest dobrze i momentami gorzej,
miałam nadzieję,że Serena pomoże…miałam.
a ja gram tylko w Return to Castle of Wolfenstein 😉
pozdrawiam. ten stan minie, kiedyś musi. będzie dobrze:)
a co się Serenie stało strasznego?
to ta co Sereną grać miała nie jest w najlepszej formie,
i…sama już nie wiem,gdzie schować się ma.
Zajrzyjcie na trójmiejski Hyde Park. Odezwał się Manson i złożył nader ciekawą propozycję… 🙂
Witaj Awari – miałam straszną przerwę w życiorysie z tego względu na moim blogu sierpień nie istnieje ale wreszcie wróciłam i odrabiam zaległości więc odwiedzam cię z największą przyjemnością – pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie
…zawsze możemy zrobić drugą, albo załatwimy ci oglądanie indywidualne. Zresztą można jeszcze sprawę obgadać…
…nie wiem czy do ciebie doszło, sesja filmowa przełożona na sobotę na 18. Wyrazy wdzięczności i noszenie na rękach mile widziane…
Ta notka z 08.09… mam nadzieje ze juz lepiej, hę?
to minie..
trzymaj się ciepło..
Hmmm… A ja na taki smutki polecam Coelho… „ALchemika” i „Pielgrzyma”, sprawiają że potrafię się cieszyć tym co mam. Poza tym… Masz zdrowe ręce, które potrafią przygotować co zechcesz? Nogi, które zaprowadzą cię dokądkolwiek zapragniesz? Umysł sprawny i zdolny do myślenia? Oczy, które widzą, usta które mówią, uszy słyszące szelesty i rozróżniające dźwięki??? Masz??? No to masz czym się cieszyć…
nowa postać
hmm… może do Ciebie wróci stara Ty ;*
—>Anielka!
Mam nadzieje ze mnie jeszcze pamietasz:* –> http://www.tylkoja.ownlog.com !
Hasło–>gg:7656033
MM…a teraz sobie nadrobie !:*