odebrałam dziś nie naprawione buty z reklamcji – płatna miała być to naprawa, ale okazało się,że nie zrobią mi tego…trekingowe buty sporo kosztują,więc pewnie oddam je teraz do zwykłego szewca z nadzieją na naprawę…jak coś się sypie to w ilościach hurtowych – kurtka nie nadaje się do naprawy…muszę kupić nową, co doprowadzi mnie do granic wytrzymałości finansowej…ten, kto bywa klientem w sklepach turystycznych zrozumie mój ból…ostrożne szacunki zgromadzonych funduszy pozwalają na delikatną nadzieję,że kurtka do najgorszych należeć nie będzie…
a poza tym? poza tym to w ramach ekperymentu zrobiłam sobie konto na serwisie randkowym wp…ktoś wie o co w tym chodzi??
i jeszcze…i trochę…to zdaje się, że podrywa mnie taki jeden warszawiak…bawi mnie to i rozczula…ale ponieważ jadę na urlop stolicę wizytować,więc wesoło być powinno…i w związku z tym urlopem fryzjera odwiedzę…będą mnie ciąć,kolorek robić i będę śliczna i urocza…
i będę się uśmiechać…
i będę się cieszyć…
powodzenia w podbojach 😉
Świat należy do Ciebie, ba!
pozdrawiam.
Tak… Nie zabierzesz tych spodni moro ale spakujesz… Wiesz co :)))
uśmiechaj się i ciesz jak najwięcej i…good luck 🙂
a ja właśnie dziś zmieniłam – po ponad roku pracę i trochę się boję jak zawsze na początku nowej drogi i trochę dziwnie mi z tym no i mój poprzedni boss jeszcze nic nie wie,więc czeka mnie ciężka rozmowa – ale pozostawanie w poprzedniej groziło mi ciężkim załamaniem nerwowym.proszę gorąco o trzymanie kciuków i jeszcze goręcej pozdrawiam 🙂
usmiech to podstawa! ja bede miala usmiech jak zamiast zmieny fryzury, zmienie sobie tluszczyk w miesnie 😛
milego stolicowania sie!
FAJNY BLOG:)
ZAPRASZAM DO NAS:)
http://WWW.BURSA.BLOG.PL
Powodzenia w stolicy. Tez tu gdzies bede.
Tylko uważaj na siebie w tej stolicy, żeby Cię nie zaabsorbowała na Amen, bo niektórzy niecierpliwie czekać będą na notki o podrywaczy rzeczonym w notce powyższej (babska ciekawość). No a co do fryzjera to poprostu UWIELBIAM wizyty w tym miejscu. Tyle się tam dzieje. Tylu ludzi, tyle słów… Chyba mam niewymowną ochotę na słowa. No to sobie popiszę tu i tam. Tymczasem Miłego stolicowania!
Ja eksperymentalnie profil na randkach o2 założyłam. Nie wiem co myśleć, pełno idiotów ale i czasem ktoś sensowny się znajdzie, choc niewymiernie rzadko. Jedno jest za to pewne: prędzej usłyszysz 'kocham’ niż 'lubię’.
No dziwne żebyś nie miała się uśmiechac 🙂
ciesz się, badź piękna i uwodź!
hmmm.. konta randkowego nie mam i nie będę mieć.. a to wszysko przez albo dzięki moim randkom z facetami poznanymi na necie.. albo trafiałam na zupełnie obce planety (mimo że całkiem przyjemnie nam się pisało), albo na strasznych naciągaczy.. nic dobrego.. uważaj na siebie ! ale zanm też strzały w dziesiątke.. mnie to jednak nie spotkało (kłamie.. raz mnie spotkało ale sobie odeszło i namąciło)
…jasne, jutro świat nas pokocha. Z nieba sypnie się grosz. Pobujamy w obłokach. Całkiem wolni od trosk…
Niesmiało życzę powodzenia… ale tak, aby nie zapeszać….
O matko, jak ja dawno nie byłam u fryzjera.
czy ja mogę dostać hasło na twojego bloga?prosze:))))