rymowanka Jan Twardowski
miłość i rozpacz.miej mnie w opiece
dwa razy tonę w tej samej rzece
ból i milczenie tak jak dwie drogi
lub z krzyża zdjęte ręce i nogi
na ławce w parku nie trzeba więcej
dwie cięte rany czas nasz i serce
od Awari,
chciałam wpisać tu wiersz dla mojej mamy,która jest w szpitalu i za bardzo nie wiem co i dlaczego,
zadzwoniła do mnie do pracy i powiedziała,że obiadu nie będzie,bo do szpitala musi jechać…cholera jakby mnie ten obiad bardziej obchodził niż jej zdrowie.