no i mam gości w chacie,przyszli z psem…psicą właściwie.Lata toto teraz po mieszkaniu całym i dźwięk z siebie wydaje nader szczekliwy polując na papierek,piłeczkę lub cokolwiek innego.Zamknęłam się z kotem w pokoju obok i podręcając muzykę próbuję nie słyszeć psa, Psota(kotka nasza) ma już nerwa takiego,że zaczynam się jej bać.Siedzi napuszona obok i przypomina czarno-białą kulę futra.
może napuszczę je na siebie wzajemnie? gabarytowo pasują york i mała kotka…ciekawe, która by wygrała?
zauważyłam, że im mniejszy pies tym bardziej szczekliwy bywa, zupełnie jakby chciał w ten sposób zwrócić na siebie uwagę. najwyrażniej przekłada się to i na ludzi, gdyż im mniej ktoś miewa to powiedzenia, to tym większy robi wokół siebie szum. swoiste podkręcanie ważności własnej osoby i łaskotanie ego swojego. nieważne co mówisz, nieważne co mówią,piszą o tobie…liczy się tylko to, że to robią.