uprzejmie informuję strony zainteresowane przebiegiem mojej kariery zawodowej, że aktualnie pokonuję kolejne przeszkody na papierkowym torze przeszkód AMG. zaliczam kolejne okrążenia w biurokratycznym kołowrocie i mimochodem poznaję przyszłe miejsce pracy od piwnic po strychy. przemykam po labiryncie korytarzy i usiłuję zapamiętać który papierek gdzie oddać i jaką pieczątkę, gdzie zdobyć.
i wiecie co potwierdza się stara prawda, że taka pani za biurkiem to bywa ważniejsza od pana dziekana, czy też rektora…obym w taką się nie zmieniła.
a reszta świata toczy się własnym torem, o polityce mówić nie będę coby sobie nerwa nie psuć do reszty. brat zawitał z kilkudniową wizytą z Anglii i na wstępie wymeldował się, aby uniknąć podwójnego płacenia podatków. nie planuje powrotu do kraju radia Maryja. trudno mu się dziwić.
znajomej bloga skasowali po umieszczeniu obrazka z guru wszechpolaków w formie tarczy strzelniczej…mnie posta skasowali na hyde parku – cytowałam nową wersję bibli z kwakaniem w tle…
obejrzałam Kod Leonarda – przywoity film sensacyjny, bez fajerwerków.
więcej grzechów nie pamiętam
idę spać.