zakochałam się…

we francuskim winie,
drwiącym uśmieszku Russela Crowe’a,
obrazach Van Gogha
zakochałam się
w Prowansji
lawendzie za oknem i na oknie
skorpionach w sypialni…

ogrzana słońcem
muśnięta wiatrem…
wróciłam z kina do domu.

Dobry Rok reż. Ridley Scott – polecam!!!

zamknij oczy

nie przywiozłam z Wysp Jej Królewskiej Mości opowieści,
to co zobaczyłam, co mi pokazano lub sama odkryłam jest moje,

tak naprawdę ludzi nie obchodzą opowieści o zabytkach, które widziałam,
zachodach słońca nad Morzem Irlandzkim,
czy innych atrakcjach…

oni tylko chcą wiedzieć dlaczego właściwie wróciłam,
pytają dlaczego nie zostałam.

tym kilku, którzy nie tylko o to pytali
wstrząśnięte nie mieszane polecam:)

kto wie…

wróciłam,
cieszycie się prawda?!
ja nieco mniej szczerze mówiąc,
aczkolwiek pewne rzeczy mnie tu jeszcze trzymają.
chwilowo porządkuję wrażenia i myśli.

zdaje się,że latem pojadę na dłużej i kto wie co się wydarzy.
kto wie…