ślub i dziecko w drodze

Jedna z czterech kobiet w tym domu spodziewa się potomstwa, pod nieobecność niżej podpisanej jej kotka poszła w tango i bestia spoufaliła się z bliżej nieokreślonym osobnikiem płci przeciwnej. Teraz miejscowa pogromczymi chodzi z lekka nieformna i kształtem bardziej przypomina sunący majestatycznie krążownik niż śmigający przez fale jacht. Siostra przejęta rolą zabrała Psotę do lekarza na USG i dzięki temu wiemy, że do wzięcia będą dwa lub trzy kocurki. We właściwej chwili zamieścimy fotki i będzie można się zgłosić po futrzastą kulkę mruczącego szczęścia. Rozwiązanie według wyliczeń nastąpi na dniach.
Zgodnie z teorią przypadku wiekopomna chwila nastąpi, gdy będziemy bawić się weselu kuzyna. Jako,że nasza kicia lubi spać w przedziwnych miejscach typu kanapa, szafki i inne „przypadkiem” otwarte szuflady trzeba przed wyjazdem wszystko pozamykać. Nasz pokój wygląda nieco dziwnie…kanapa obłożona poduszkami, uchwyty do szafek okręcone sznurkami, a pod stołem wymoszczony ręcznikami karton z teorertycznym przeznaczeniem dla kociej ekipy.
psotka i kociaki

Update dla potomnośći: dnia 2.08.2009 pomiędzy 12-13tą Psotka urodziła dwa śliczne kociaki. Teraz dumna mama i jej maluchy śpią.

Nie mając zbytniego pomysłu co ze sobą zrobić przed ślubem kuzyna wzięłam kurs na fryzjera, wiele z tą szopą na mojej głowie nie da się zmienić, nic poza solidną dawką lakieru i innych utrwalaczy fryzury na nią nie działa. A ponieważ źle to znoszę już dawno z tego zrezygnowałam. W chwili obecnej to coś na mojej głowie ma odcień ciemnej czekolady z krwistymi przebłyskami. Wizyta u fryzjera nieodmiennie kończy się dla mnie błyskawicznym prysznicem, a wcześniej walką z samą sobą, coby nie drapać się wszędzie…te małe drapiące resztki po strzyżeniu są wszędzie… arghhhh jak mawia Kiszczun takie coś potrafi doprowadzić do stanu bliskiego apopleksji.

Co jeszcze? a tak mam pytanie, czy w innych miastach podobnie jak w Gdańsku najnowszy Harry Potter jest wyświetlany z dubbingiem? a jedna na kino kopia z napisami wyświetlana jest późnym wieczorem – w moim kinie o 21szej…wliczając reklamy pewnie wyjdę z kina przed północą i do domu trzeba będzie piechotą iść. Uważam, że filmy z dubbingiem poza nielicznymi wyjątkami typu Shrek i Epoka Lodowcowa psują całą przyjemność z oglądania. Dopuszczam oglądanie filmu z lektorem, ale dubbing…nie to wykluczone.

taaaaak!!!!

koncert

jeeeest!! leży przede mną na stole i cieszę nim oczy, bilet na wymarzony, wytęskniony koncert ulubionego zespołu. teraz będę odliczać czas do godziny zero. wcześniej będzie urlop na południu – Jura Krakowsko-Częstochowska oraz tydzień w górach z błękitnookim przystojniakiem jakim jest mój chrześniak.  będzie super, extra i bajera:)))

tymczasem koniec przekazu.