poklikamy?

zapytał mnie jeden z wielu

na jaki mianowicie temat?

odpisałam

masz może ochotę na sex?

głosem wielu zabrzmiało pytanie

nie tak i nie z tobą

pomyślałam blokując.

zdążył się zdziwić i błoga cisza na łączach…

do następnego razu…

zorba koło torby i wróble

gdybym widziała, że niewinne zaproszenie na parapetówkę wywoła takie trzęsienie ziemi w życiu bym tam nie poszła, ale i ponieważ zaproszenie było służbowo-prywatne trzeba było iść, jak również trzeba było się dołożyć do wcale niemałej „dobrowolnej” składki na prezent.

z lekka napięta atmosfera zaczęła się szybko rozluźniać w miarę upływające czasu i wzrastającej liczby promili tudzież procentów we krwi.

jedynym facetem na imprezie okazał się być chomik, wobec powyższego biedak został wyciągnięty z klatki i wziął udział w improwizowanej sesji fotograficznej – on jeden i stado bab wpatrzonych w biedne zwierzątko z lekka zamglonym wzrokiem.

jak to zwykle bywa przy takich okazjach plotki popłynęły szerokim strumieniem. wzbogaciłam swoją wiedzę na temat uczelnianych romansów oraz pilnie strzeżonych tajemnic. internetowy portal gazeta.pl jest lub był najpopularniejszym miejscem podbojów pewnej średnio lubianej koleżanki – matki dzieciom i mężatki, zdziwienie wywoła wiadomość, że jeden z profesorów funkcjonuje normalnie tylko i wyłącznie dzięki tabletkom – jak ich nie bierze to różnie bywa…

ciekawe, czego się dowiem następnym razem.

lektura obowiązkowa

czy wiedzieliście,że uczelnia ma obowiązek przechowywać dokumenty osoby, która ukończyła studia przez 50 lat?
czytam własnie jakieś przeraźliwie usypiające rozporządzenie ministra Romana G. i czuję, że wszelkie resztki inteligencji uciekają w popłochu i kryją się po kątach.
co jakiś czas dostajemy najrozmaitsze urzędowe papierki do wglądu, zazwyczaj stanowi to całkowicie niezrozumiały bełkot, który powinnyśmy mieć wykuty na blachę…
powinnyśmy…taaaa…no i mamy…czytaj dokładnie wiemy, gdzie co jest, ale z tłumaczeniem tego na język ludzki to już gorzej bywa:))).
i gdzieś w kącie pokoju rośnie malowniczy stos ministerialnej makulatury…
wniosek jest jeden jak chce się przysnąc w pracy należy poczytać jakiś dziennik ustaw albo inne rozporządzenie, króregokolwiek ministra.

uaaaaaaa ziewwwwwww artystyczny.
wracam do czytania.

a gdyby tak

wrócić do wczoraj i kiedyś
pomylić zakamarek z zakątkiem
skręcić do miło i sympatycznie
zapomnieć o źle i niedobrze
odnowić uśmiech…

cięcie i zmiana sceny

zatłoczone kino i rezerwacje, których nie było, niepotrzebne nerwy i scysje, a potem film genialny i tak odmienny, że dziękować należy Australii za Mela Gibsona. Apocalypto poraża siłą wyrazu, surowością przekazu i to stanowi moim zdaniem główne atuty. Opowieść o zwykłym człowieku na zakręcie historii.

ja jestem Łapa Jaguara i to jest mój las.
g69.jpg

świeczka pomiedzy

tak proszę pana,
to była kolejna porcja smęcenia specjalnie dla pana.
jest mi trochę przykro, ale nie dysponuje czymś tak poręcznym jak notoryczna i nieustająca depresja na podorędziu. Jak pan sam słusznie zauważył blog jest własnością danej osoby i tenże właściciel może pisywać o wszystkim i o niczym. rozumiem jednak, że moje kiepskie humory i problemy są niczym w porównaniu w pańską depresją. nie mogę jednak obiecać, że ten temat nie będzie już tu poruszany podobnie jak skądinąd wiem, że za kilka notek depresja powróci niczym boomerang.
czuję wręcz jak jej ogrom promieniuje negatywną energią wkoło i wszystkich zatruwa…bezapelacyjnie zdobywa pierwsze miejsce resztę zostawiając daleko w tyle…

specjalnie dla Pana śpiewa Urszula

DEPRESJA

ktoś za mną chodzi
codziennie śledzi mnie
we własnym domu już
nieswojo czuję się
dobrze wiem!
coś patrzy na mnie jak
fanatyk z cienia drzew i sprawia, że
osiada we mnie lęk
i z mocą nałogu ssie!

czy poznajesz mnie?
nazywam sie twoja DEPRESJA!
Tak!To własnie ja!
Zadręczać uwielbiam cię!
czy poznajesz mnie!
nazywam się twoja DEPRESJA!
zapamiętaj mnie!
poczujesz mnie jeszcze nie raz!

czuję ją wszędzie
zagląda mi w myśli
budzi mnie przez sen
i wszystko co w domu jest
wiruje i obce mi staje się
już nie rozumiem nic
nie słyszę siebie
nie wiem tez, czego chcę
planuję uciec stąd
gdy znów usłyszę jej

czy poznajesz mnie?
nazywam się twoja DEPRESJA!
Twoje własne JA!
i twój szaleństwa smak!
czy poznajesz mnie?
nazywam się twoja DEPRESJA!
tak!to właśnie JA!
zadręczać uwielbiam cię!
…………………..
nazywam się DEPRESJA!!!…..
twój szaleństwa smak!!!…..