nikotynowy kac

miałam dnia wczorajszego. Doświadczenie to napełniło mnie jeszcze większym niesmakiem i niechęcią do imprez,gdzie niepalący stanowią mniejszość. Jeszcze dokładniej pojęłam dlaczego nie lubię pubów i innym tego typu miejsc nad którymi dym papierosowy zalega gęstą chmurą. Gdzie sens i logika, jak można nazwać zabawą i przyjemnością przesiadywanie w zadymionych i pełnych hałasu miejscach. No chyba, że idzie się potańczyć lub pokazać się…Nawet nie przypuszczacie jakie to przyjemne rozmawiać z kimś, kto zionie dymem prosto w twarz. Jaką rozkosz sprawia widok zdziwienia w oczach tego kogś, gdy zaczynasz krztusić się dymem…Jak miłą mieszankę stanowią perfumy i dym papierowy, a jak szybko przesiąkąją tą mieszaniną ubrania i włosy…

przyjemne inaczej
rozkosznie śmierdzące.

i to ma być przyjemne?!

romans z nikonem w tle

dziś mała Natalka usiadła na cioci kolanach i prosiła o bajki,
wędrowałyśmy razem po zaklętych krainach pełnych księżniczek i czarodziejskich zamków,
pełne zdziwienia odkrywałyśmy w kolejnych komnatach coraz to inne niespodzianki,
zaprzyjaźniłyśmy się z Bąbelkowymi Smokami,które opowiedziały nam swoją historię.
czy wiedzieliście o tym,że Bąbelkowe Smoki to przyjazne smoki??uwielbiają kąpiele w wannie pełnej piany w której nurkują.
a gdy Smoki poszły spać wybrałyśmy się z Natalką do zaklętego lasu,
trzeba było rozprawić się ze złą czarownicą…

i tak przez całe popołudnie ciocia Awari miała zajęcie.
w krótkich przerwach,gdy Natalka z młodszym bratem zajmowali się sobą mogłam z rodzicami łobuziaków porozmawiać.

gdzies pomiędzy szampanem i tańcem z gwiazdami(nadal nie rozumiem co ludzie w tym widzą…)opowiadałam o przepięknej amerykańskiej Japonii z filmu Wyznania Gejszy – kto pójdzie ze mną na to do kina raz jeszcze??opowiadałam o gejszach piękniejszych niż płatki wiśni,o muzyce i tym czymś nieuchwytnym co powoduje,że dany film ma się ochotę oglądać bez końca.
zakochałam się w tym filmie.

ASS (anty skurwiel system)

nie żebym coś komuś sugerowała, ale uważam, że to całkiem fajna nazwa na jeden z elementów gry rozpisywanej przez znajomego. system będzie mieszany rpg ze strategią, a tytułowy ASS ma stanowić zbiór zasad pomagający graczom walczyć z szeroko pojętymi siłami zła:))).

tropiąc dalej absurdy dnia codziennego zacytuję program III PR, gdzie wzięto na tapetę reklamy zakładów pogrzebowych:

1. Tylko u nas pogrzeb na raty.
2. Usługi pogrzebowe i pokrewne.

nie wiem jak reszta, ale zaczęłam rozważać co też można rozumieć jako usługi pokrewne…

a tak poza tym to dziś był Dzień Kobiet i o dziwo kwiatki nawet dostałam,
jakoś sympatyczniej się ten dzień kojarzy niż zalew serduszek i innego badziewia w Walentynki.

boje się

i nie umiem nad tym zapanować,
nie wiem jak zwalczyć to mdlące uczucie strachu i niepewności w sobie,
nie potrafię i …coraz gorzej się przez to czuję,

tak mnie cieszyła praca w herbaciarni
tak bardzo cieszyła…

nie przewidziałam jednego – nerwowości mego szefa,
prywatnie to go lubię,ale służbowo bywa różnie.

staram się jak mogę,
nie donoszę na zmienniczkę – może powinnam,gdyż ona nie obrywa tak często jak ja. teoretycznie jesteśmy tam dwie, z tym,że zmienniczka w weekendy, ja w tygodniu.
tyle,że ona nie traktuje tej pracy serio i zbytnio nie przejąłby jej brak, w przeciwieństwie do mnie.

drobne potknięcie urastają do niebotycznych rozmiarów,
zwykłe drobiazgi budzą panikę…

boję się i to bardzo.