tak naprawdę

to niewiele mnie obchodzi, kto pójdzie tego wieczoru do opery poza jedną osobą…plan był szalony i zupełnie nierealny, ale zadziałało.
przez zupełny przypadek będę tam z kimś z kim bardzo bym chciała być gdziekolwiek. zamierzam się doskonale bawić i całą resztę mieć w głębokim poważaniu.
i niech mi teraz ktoś powie, że wszechświat nie słucha naszych pragnień, mnie się udało.
słucha, słucha…;))