coś czuję, że dziś wieczorem oglądam po raz kolejny Władcę Pierścieni…moje ulubione tematy muzyczne..Rohan i Gondor…te filmy to spełnienie marzeń i niech się krytycy wypchają sianem i trocinami. Peter Jackson mistrzem jest!!!
Amen..rzekłam!!!
coś czuję, że dziś wieczorem oglądam po raz kolejny Władcę Pierścieni…moje ulubione tematy muzyczne..Rohan i Gondor…te filmy to spełnienie marzeń i niech się krytycy wypchają sianem i trocinami. Peter Jackson mistrzem jest!!!
Amen..rzekłam!!!
taki plan, aby Ci którzy tu zagladają wiedzieli, gdzie zniknęłam na jakiś czas…słów brak…kiedyś coś napiszę…tymczasem zdjęcia niech opowiedzą historię dwóch lipcowych tygodni w stolicy carów i okolicach, gdzie słońce i białe noce nie dały spać.
![]() |
| Russia 2014 |
zbyt wiele wrażeń…ciągle się wszytko kotłuje i układa. jedno wiem na pewno, pokochałam ten kraj z jego fantazją, epickim rozmachem we wszystkim i tym jakże swojskim job twaja mać, gdy coś nie wychodziło…
nie do końca jednak dawało się uciec od polityki, drobną ironią był zauważony przypadkiem plakat reklamujący wczasy na Krymie. no cóż turyści z Rosji owszem i pojechali tam…wozami opancerzonymi i przywrócili ten kawałek lądu pod łaskawe panowanie matuszki Rosji.
tym co mnie tam zachwycało równie mocno jak zabytki były obrazki łapane kątem oka na ulicy…jak choćby nader popularne reklamy pań do towarzystwa…wszędzie – na słupach…gdzie okiem nie rzucisz pełno..czasem z imieniem, częściej tak jak poniżej:
słowiańska fantazja przejawiała się wszędzie…tu w nazwie baru sushi – takiego tańszego
no i w końcu wiem, czym jeżdzi szatan..to wcale nie jest czarny mercedes..tylko chevrolet:))))
a , gdy zabraknie na paliwo można i tak jechać na imprezę:)))
kącik dla palących w bramie naszego hostelu
i na koniec bonus dla kochających styl i szyk na motorze…