Betlejem vibes

Błogi sen o poranku przerwały rozpaczliwe okrzyki z sąsiedniego pokoju…indyjski student w niezrozumiały dla reszty gości i właściciela hostelu zdołał zablokować zamek i nie mógł wydostać się z pokoju. U Salaha spotykają się ludzie z całego świata…niczym meteor przemknęła Japonka, która chodziła w dziki upał ubrana w kilka warstw, kładła się spać o 20tej…zniknęła dziś rano. Chłopak z Indii był na mieście ścigany przez potomka krzyżowców…poszedł na miasto…w pięknym turbanie. Były też dziewczyny z Niemiec, Gareth z Londynu i dwoch chłopaków z chyba Danii. Dobrze mi tu i raczej napewno wrócę np na któreś Boże Narodzenie. Będzie chłodniej i kepszy czas na zwiedzanie. Jericho, które chciałam odwiedzić ma teraz temperature przekraczającą 40 stopni, Herodium podobnie…więc do następnego razu.