uwierz w sny ( kategoria humorystycznie)

Zastanawiam się czasem,czy układanie horoskopów i senników dla rozmaitych czasopism nie jest przydzielane nowicjuszom w zawodzie dziennikarza jako wprawka lub też za karę,gdy ktoś się narazi naczelnemu.
Ostatnio przebojem „real”nego świata, gdzie pracuję jest tzw. sennik erotyczny, którego poszczególne pozycje wywołują głośne wybuchy śmiechu.
Obawiam się,że po lekturze tego sennika obudzi mnie własny śmiech.

Sny to wrota do intymnego świata.Poznaj więc ich znaczenie, a przekonasz się, jak wiele pragnień ukrywa Twoja dusza.

D
doić krowę – dla panien oznacza to bardzo dobre zaręczyny.Dla kobiet w związku – chęć wzięcia spraw seksu w swoje ręce.
G
gilotyna – marzysz o zemście na ukochanym, który poświęca Ci za mało czasu.Nie karz go jednak zbyt surowo.
H
harem – przed Tobą życie pełne rozkoszy.
R
rurki z kremem – to znak,że masz ochotę na słodkie co nieco i nie chodzi tu o ciastka.

itd…itp…

gilotyna hmmmm…

łańcuszek szczęścia inaczej…

p.s.
umieszczone na wstępie bo taki miałam kaprys.
zbliża się północ,a ja siedzę i dość beznadziejnie zastanawiam się co będę robiła przez następne kilka dni.mam wolne.i to aż 4dni.nadmiar szczęścia przy pustkach w portfelu.jakoś to będzie.coś się wymyśli.
poszłam dziś do ulubionego sklepu dla zwierząt w celu wypełnienia czasu spędzanego w pracy,nabyłam jakieś witaminki dla rybek i ku mojej nieopisanej radości (dot.pustego portfela)otrzymałam gratis jakiś pokarm mrożony -stado pływające w akwarium rzuciło się na mrożone robactwo z takim pośpiechem jakbym je głodziła!!!brrr,wyobraźcie sobie kostki lodu plus jakieś małe czarne robaczki…chyba mnie tam lubią w tym sklepie,mieczyki i reszta tylko na tej sympatii korzystają.

a potem,potem sprawdziłam swoją pocztę i takie coś znalazłam,jest to chyba jedyny w swoim rodzaju łańcuszek szczęścia,zachowałam pisownię oryginału,więc…rumieniąc się z zażenowania życzę dobrej nocy i idę spać…chyba…

To jest idiotyczny łańcuszek srania na łańcuszki. Jeśli srasz na
łańcuszki szczęścia, wyślij ten łańcuszek wszystkim (łącznie ze mną).

Jeśli wyślesz to : 5 osobom – nic się nie stanie
10 osobom – nic się nie stanie
15 osobom – też pewnie nic się nie stanie
20 osobom – zgadnij co się stanie.
666 osobom – też się kurwa nic nie stanie
Otóż to: nic się kurwa nie stanie
Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało
Grześ wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało
Robert nie wysłał łańcuszka i zapierdolił go tramwaj, ale nie wiadomo
jaki był związek z łańcuszkiem.

he didn’t say…( z dziennika rangerki)

he didn’t say
it is nice to meet you
he said
it will be nice to eat you!

( lokalna przyśpiewka biesiadna)

Szlaki jakimi przyszło wędrować naszej drużynie robią się coraz bardziej kręte i pojawiają się na nich nieoczekiwani sprzymierzeńcy.
Jeszcze kilka tygodni temu jedynym orkiem jaki mógłby się znaleźć w naszej bezpośredniej bliskości byłby martwy ork, a teraz pewien orkicki książę omawia z nami interesy.
Okazało się,że nie pałają sympatią do swoich nieumarłych sąsiadów i chętnie powitają naszą pomoc. Zdaje się,że zaczynamy mieć opinię wyjątkowo skutecznych w usuwaniu elementów niepożądanych.
No cóż, na brak zajęcia nie będziemy narzekać to pewne. Za kilka sztuk srebra nabyliśmy zacne strzały – oj,bardzo zacne…biedny goblin…
Do drużyny dołączył pewien tajemniczy ork – mnich mający być naszym przewodnikiem.
Podczas wykonywania drobnej przysługi dla księcia kilku kapłanów znalazło się bliżej swego boga,czy też bogini…
Ballantine jak zwykle nieźle na tym wyszedł – ten to ma farta,zabił wcześniej osobistego wroga księcia i sakiewka miło mu ciąży u boku…

co będzie dalej?jak rozwinie się współpraca z orkami??

czy wierzę?

właśnie przeczytałam sobie na Onecie artykuł o odkryciu groty w której Jan Chrzciciel chrzcił ludzi.hmmm,ciekawe pomyślałam na ile jest to prawda,czy też pobożne życzenie archeologów.mam wrażenie,że ostatnio wokół kościoła narosło zbyt wiele skandali i teraz każda tego typu nowina jest okazją do odbudowania morale wśród wiernych.
bo niby dlaczego mam wierzyć w to co z ambony mówi ksiądz,którego następnego dnia oskarżają w prasie o pedofilię,czy powinnam dać datek na radio księdza,który się rozbija maybachem?!nie ja w taki kościół nie wierzę,to nie jest kościół to jakaś chora licytacja i pogoń za sensacją.
a grota Jana Chrzciela zapewne dołączy do szeregu atrakcji jakie są serwowane pielgrzymkom…
coraz trudniej jest znaleźć miejsca,skąd jeszcze Bóg nie uciekł – ostatnio znalazłam takie,gdzie pewien dominikanin z pasją opowiadał o swoim kościele. i właśnie tam szybciej spotkam Boga, a nie w kościele z bursztynowym ołtarzem na pokaz,bo proszę Was ja wierzę w ludzi z pasją,a nie w takich na pokaz.

ironicznie?!pod flagą dwukolorową…

Cotygodniowe spotkanie w pubie,wpadłam po dłuższej nieobecności i wdałam się w dyskusję na temat „dzieła” Doroty Masłowskiej,którym zaczytują się ostatnio znajomi.Jeden z kolegów nazwał to wręcz lekturą pokolenia?no cóż możliwe,tyle tylko,że ja jakoś pomimo kilkakrotnych prób nie byłam w stanie przełknąć takiego nagromadzenia wulgaryzmu – jest to dla mnie całkowicie niestrawne.Doceniam oryginalność,ale to nie znaczy zaraz,że będę piała z zachwytu.Dyskusja trwała dłuższą chwilę,argumenty za i przeciw padały najróżniejsze,ale nie to jest dla mnie najistotniejsze.
Zaskoczeniem były słowa „żal mi Ciebie” w odpowiedzi na to,że nie czytałam wyżej wspomnianej książki.

czy powinno być nam żal każdego,kto nie czyta bestsellerów z list przebojów?!

kategoria RPG ( wyłącznie dla maniaków)

Pewnego upalnego popołudnia doszłam do wniosku,że już dawno nie zaglądałam do kroniki przygód drużyny prowadzonej przez białowłosą rangerkę…oj dawno tego nie robiłam!

Aktualnie spotykamy naszych „bohaterów” w trakcie zwiadu w krainie nieumarłych polegającego głównie na taplaniu się w bagnie i narażaniu się komu popadnie.Zdaje się,że o naszej obecności wie już każdy nieumarły w promieniu wielu mil.Pomimo tak niesprzyjających warunków do wypełnienia zadania zleconego przez czarnego smoka jakoś dajemy sobie radę.Zadziwiająca jest wiara Mistrza gry w nasze umiejętności,hmm pewnie ma rację skoro jeszcze żyjemy aczkolwiek niektórzy znowu odwiedzą uzdrowicieli.
Wydłuża się lista niesympatycznych, nieumarłych sąsiadów zza rzeki.Coraz bardziej intrygująca robi się kwestia jak też będzie wyglądał tamtejszy pan na włościach?Skoro ma tak niesympatycznych poddanych to któż to może być?

a rangerka siedzi ubłocona w jakimś rowie i oczyma wyobraźni widzi wannę pełną pachnącej piany…na przemian z zielonymi oczyma pewnego elfa…

muzycznie WIEDŹMIN – pasuje klimatem.

Dylematy Beliala aka Thistledown

Pewien mój znajomy uzywający wdzięcznego pseudonimu Belial ma dylemat dotyczący kobiety( ehh ta oryginalność),która była na tyle nietaktowna,że przespała się z kimś kogo on nie szanuje za wyjątkową chwiejność poglądów.Moim skromnym zdaniem jest to problem tylko i wyłącznie tejże pani i doprawdy nie ma większego sensu zajmowanie się tym dłużej.
A rady, cóż nie każdy ma ochotę ich słuchać i zazwyczaj bywają ignorowane.
Belialu drogi nic nie poradzisz na to,że ktoś na własne życzenie komplikuje sobie życie, a ta dyskusja na HP to tylko bezsensowne rozdrapywanie ran,których tak naprawdę nie ma.

z powodu upału ( pisane w upalną letnią noc )

mam przegrzanie bezpieczników odpowiadających za utrzymywanie mnie w stanie potocznie zwanym normalnością,

nie poznaję siebie i mam wrażenie,że resztki zdrowego rozumu rozpłynęły się z gorąca( o ile kiedykolwiek byłam posiadaczką takowego!!),

powyższe stwierdzenie jest spowodowane zdecydowanie nieciekawymi rozważaniami na temat obecności osobnika płci męskiej w bezpośredniej bliskości…i nie chodziło tu bynajmniej o bycie z kimś,a tylko i wyłącznie o aspekt łóżkowy.

tak to wszystko przez ten upał!!!zdecydowanie przez upał!!!

p.s no i padł net,padło wszystko…wobec powyższego idę się w kąpieli ochłodzić!!!