sparowany świat

w moim życiu brak punktu zaczepienia, brak tego czegoś/kogoś kto byłby…no właśnie tym kimś dla kogo byłoby warto być.

pusto jest i wszystko takie zastępcze jest w tym sparowanym świecie wokół.

coraz mniej nie sparowanych jest znajomych,
coraz mniej zaproszeń od tych sparowanych,
coraz bardziej pusto
coraz bardziej smutno
coraz bardziej zimno,

zaczepienia punkty są zastępcze
uśmiechy są jak z reklamy
kupione na wyprzedaży

ja poprostu chcę kogoś mieć
kogoś do kochania
kogoś do przytulania
do łózka i seksu

nie chcę już sama być
mam dość
dość udawania
dość bycia dla nich
a nie dla siebie
dość
dość
dość
kurwa dość!!!

tańcząca z niszczarką

nikt mnie nie kocha
nikt mnie nie lubi
i
wszystkie ptaki na mnie srają!!!

tym optymistycznym okrzykiem witałyśmy dziś w dziekanacie piątkowe popołudnie,
zmaltretowana przez dziekana szefowa otrzymała od nas na pocieszenie flachę wina, czekoladki oraz jajka sztuk 6 w celu rozbicia na łysince wieńczącej dziekańską głowę…dokładnie nie wiadomo o co im poszło, ale atmosfera była nader grobowa, takiej ciszy jeszcze w gwarnym dziekanacie nie słyszano. trenowałyśmy chodzenie na palcach i generalnie sztukę przetrwania, choć przy pracy ze studentami to niezły surrvival bywa.

lekturą ostatnich dni były wyniki ankiety na temat co też studenci sądzą o AMG…reakcja ocenianych była nader zgodna i nierealna – gdyby tak dać nam możliwość zrobienia ankiety na temat szanownych przyszłych niedoszłych medyków…

nowo zakupiona niszczarka do dokumentów przeszła chrzest bojowy likwidując kilkuletnie stosy papierów zalegające półki, przegrzewała się biedaczka okrutnie zapełniając kolejne worki stosami ścinków, a ja siedziałam cierpliwie w stosach kurzu wrzucając kolejne kartki w paszczękę urządzenia.

wreszcie piątek,
za godzinę Piraci z Karaibów na Polsacie.
uwielbiam Johnego Deepa w tym filmie, a Wy?
miłego weekendu.

berek powiedziała Dr.Lecter…

1.
lata wczesno-przedszkolne – Awari siedzi w białym drewnianym łóżeczku wraz z ukochaną i najlepszą zabawką zwaną pielką – dla niewtajemniczonych była to zwykła pieluszka tetrowa. Do dziś rodzina wspomina histeryczny ryk i wrzaski jak próbowano odebrać i wyprać pielkę bardziej przypominającą szmatę do podłogi. Zazwyczaj to karkołomne przedsięwzięcie udawało się, gdy wrzaskun z białego łóżeczka zasypiał zmęczony rykiem.
2.
trochę później pora letnio-urlopowa – Awari wróciła z ZOO i zapytana co tam widziała odpowiedziała inybach…czym prędzej zawieziono dziecinę ponownie do ZOO w celu rozpoznania obiektu. Pełna pogardy dla niezrozumienia rodziców Awari wskazała pingwiny:)))
3.
on ma cipkę i ogonek powiedziała niespełna 4letnia Awari na widok świeżo przybyłego ze szpitala braciszka.
4.
kiedyś uganiali się za nią faceci-miała wtedy jakieś 10-12lat.
5.
w stosownym okresie dziejowym była szefem osiedlowej bandy małolatów i z powodzeniem wygrywała wojny polaków z niemczakami z sąsiedneij ulicy. honorowe blizny pozostały do dziś, wspomnienie manta sprawianego przez rodziców przybladło.

do odpowiedzi wywołuję:

ten tego i owego

tak się zastanawiam po co ludziom telefony komórkowe coraz to nowszych generacji skoro z nich nie korzystają,
podobnież urządzenie to służy do kontaktu z innymi, tylko jakoś tak wybiórczo służy jak zauważyłam ostatnio,
być może co niektórym przestała działać w telefonach opcja odpisz na sms? nie wiem…albo mają gdzieś znajomych, którzy szukają kontaktu? to też jest opcja, podobnie jak i wiele innych takich mało przyjemnych dla kogoś komu potem zarzuca się brak kontaktu ze znajomymi.

napisałam dziś do znajomych około 15 smsów w celu wspólnego pójscia do kina w sobotni wieczór, odpisała 1 słownie jedna osoba…a do kina idę sama, chyba,że komuś przypomni się jak się pisze smsy.
chwilowo mam całą resztę gdzieś jak i oni mnie.
dziękuję za uwagę.