wreszcie….

dotrwałam…na resztkach sił i rezerw doczekałam urlopu i pełna ulgi przespałam w całości pierwszy dzień.
Nawet, gdybym miała coś zaplanowane na ten dzień to i tak plany wzięłyby w przysłowiowy łeb. Zbudzona przez rodzicielkę o nieprzywoitej jak na urlopowe standardy godzinie 9tej z minutami poczłapałam niczym zombie do sklepu i nabyłam mineralną wodę. Gdzieś na ulicy spotkałam jedną z sąsiadek w stanie wskazującym na spożycie, starając się nie reagować na pełne zdziwienia gromkie pytanie co też ja jeszcze w Polsce robię…Urlop spędzam grzecznie odparłam i poszłam precz, byle dalej.
Resztę dnia pamiętam wyrywkowo budzona z drzemki na kolejne posiłki spożywane lub nie…kolacji nie pamiętam…

jedyne co pamiętam i nie jest to senny majak dnia poprzedniego to nowe galerie na webshocie z fotkami.

Wyjazd służbowy do Szwecji
photos by Sławek and my boss…
Image hosted by Webshots.com
by awari

Wycieczki po Kaszubach i nie tylko.
photos by Cassiel
Image hosted by Webshots.com
by awari

Image hosted by Webshots.com
by Wloczega

turli turli turli

10.jpg

You are The Wheel of Fortune

Good fortune and happiness but sometimes a species of
intoxication with success

The Wheel of Fortune is all about big things, luck, change, fortune. Almost always good fortune. You are lucky in all things that you do and happy with the things that come to you. Be careful that success does not go to your head however. Sometimes luck can change.

What Tarot Card are You?
Take the Test to Find Out.

zawsze czuję się nieswojo, gdy mowa o wielkich rzeczach, peszy mnie mówienie, czy pisanie o nich, wielkie słowa mają to do siebie,że reszta świata przy nich blaknie i trywialna się staje, na nadmiar wody sodowej uderzającej do głowy nie cierpię, i obym nigdy nie cierpiała, a co do reszty różnie bywa. raz na wozie, raz pod wozem.

kości księżyca

do lasu idę
bo przytomnie pragnę żyć
smakować życia sok
wysysać z kości szpik
co nie jest życiem
wykorzeniam
by potem martwym
nie umierać

(znalezione)

i tylko odliczam dni do urlopu starając się nie myśleć o niczym innym, miasto coraz bardziej rozkopane – droga do pracy i z pracy trwa około godziny teraz, tak to jest w mieście zakorkowanym, komunikacja zastępcza jeździ stadami i nigdy na czas, kierowcy bezczelnie uciekają z przystanku przed pasażerami…
a lekarze dalej strajkują i coraz mniejsze poparcie ten ich strajk ma, o ile kiedykolwiek miał, nie powinnam głośno tego mówić, ale ta szopka strajkiem nazywana niczego dobrego nie przyniesie, stracą tylko i wyłącznie pacjenci, nikt nie zyska…no chyba,że zyskiem nazwać będzie można przysłowiowe 5 minut popularności tej, czy innej osoby w telewizji. kto im kazał taki zawód wybrać w tym kraju? teraz ponoszą konsekwencje wyboru i tyle. sporo innych osób też nie ma za dobrze tyle, że nie mają tak skutecznego środka szantażu jak lekarze, którzy igrają z naszym zdrowiem i życiem bawiąc się w przepychanki z rządem tzn. bliźniakami. A bliźniaki nie ustąpią.