Praktyka jest wtedy, kiedy wszystko działa, a nikt nie wie dlaczego.
W tej łazience teoria łączy się z praktyką,
nic nie działa i nikt nie wie dlaczego
z cyklu znalezione
wysprzątane akwarium pozostanie takie na dłużej, trzymać kciuki za nowe
roślinki, aby się przyjęły i rozrastały. jutro kino i Indiana Jones
starszy o kilka lat. pierwszy raz obejrzę to w kinie, a nie w tv.
ostatnio przekonałam się na imieninowej imprezie, że Kiszczak bez jego
ładniejszej połowy dziwnie cichnie. Krzysiek oznajmił, że ma dla mnie
faceta i wręczył torbę…w torbie był Grigorij – czerwony, wytrawny. w
sam raz na grilla. W pewnej chwili impreza z lekka okulała, część gości
wyszła, część się spóźniała. Z gromkim niech się Pani nas nie boi
wpadli kibice Lechii i po zakupieniu piwa grzecznie wyszli świętować na
ulicy. Oj było wesoło. Race oświetlały Długą i okolice, miejscowi
przemykali opłotkami. Obcy, obcy bawili się razem z kibicami. Gdzieś z
tego tłumu wypłynęli spóźnieni goście i impreza wkroczyła w nową fazę.
Godziny mijały na doskonałej zabawie, słowne szermierki, przedziwne
historie z krypty i śmiech, śmiech w ilościach niesamowitych.
Tego wieczoru przekonałam się jak to jest być ostatnim gościem w lokalu. Fajne.
wizualnie fotki z Beskidu Niskiego.

