ten tytuł to po, by zwrócić uwagę na ….niesamowitą miedialność
tematu, dzięki zbliżającej się olimpiadzie świat nagle przypomniał
sobie o tym co się dzieje w Tybecie, wszelkiej maści aktywiści nagle
zauważyli, że w Chinach nadal zbiorowo wykonuje się wyroki
śmierci…gdzie się nie obejrzę, jakiej stacji radiowej nie posłucham
tematem numer 1 jest. było lub będzie przenoszenie znicza,
zabezpieczenie pochodni…oraz protesty.
szczerze jest mi przykro i rzecz jasna współczuję, tyle, że co można
zrobić po fakcie? pokrzyczeć trochę? pójść na jedną, czy drugą
demostrację? nie kupować 3/4 rzeczy jakie są w sklepach?
ktoś kto przyznał Chinom olimpiadę powinien pomyśleć wcześniej zamiast
teraz zajmować się tłumieniem fali demostracji, które łatwo było
przwidzieć wiedząc co się tam dzieje. ten ktoś zapomniał o sile emocji
i teraz gra orkiestra współczucia.