to było…it was..

do Awari odezwał się ktoś,kto był kimś ważnym dla niej…bardzo ważnym…wczoraj się odezwał i Awari bardzo się boi,że mogłaby coś poczuć,coś co bardzo starała się stłumić w sobie,wymazać i nie czuć…
ten ktoś chce się spotkać,ale Awari zdecydowała,że w jej życiu już nie ma dla nie niego miejsca,
tak będzie lepiej…

z kroniki Szarego Maga…( o przygodach drużyny z Zaginionej Doliny)

naszych bohaterów odnajdujemy na brzegu rzeki, gdzie opatrują swoje rany po kolejnym starciu z niesympatycznymi mieszkańcami lasu.strety pokrwawionych bandaży i nieco pokrzywionej blachy będącej kiedyś zbroją sir Andreusa świadczą o gwałtowności starcia.

taki, a nie inny widok ukazał się oczom lekko zaskoczonej rangerki powracającej ze zwiadu w okolicy.

po wzajemnej wymianie informacji postanowiono następnego ranka ruszyć i uwolnić świat od zauważonej przez białowłosą Wari czaszki zionącej zimnem.

bez większych problemów zaczailiśmy się na skalnej półce naprzeciw zmrożonej jaskini.Therion pod postacią smoka unosił się nieco nad nami i to do niego należał decydujący cios w tej walce.precyzyjne uderzenie smoczego ogona roztrzaskało czaszkę w kawałki,które następnie spaliliśmy.

po załatwieniu sprawy ruszyliśmy w drogę powrotną do doliny zdać raport i oczekiwać na dalsze polecenia.

po przejściu przez tunel już prawie oczyszczony z pająków byliśmy w dolinie.

będąc na znanym sobie doskonale terenie członkowie drużyny udali się z wiadomościami do kapłanów,pani na Elivan i rzecz jasna do wieży Szarego Maga.

w czasie wędrówek po dolinie spostrzegli na nocnym niebie przelatujący powoli kształt jakiejś skrzydlatej bestii i do ich uszu dotarł przeraźliwy wrzask.

Therion wzbił się w górę na spotkanie nocnego gościa…kimkolwiek,czymkolwiek by to nie było…reszta jego towarzyszy pozostała niestety w dole i z grozą śledziła przebieg walki,która nie skończyła się nalepiej dla naszego przyjaciela…ciężko ranny rzucił się do ucieczki,a to coś poleciało jego śladem…

Mistral podążył z wieściami do Elivan,a Wari z panem de Ballantine zawróciła w kierunku wieży Szarego Maga.W pewnym momencie spotkali tajemniczego zielonookiego elfa,który poinformował ich,że Therion żyje i został uleczony przez jeźdzca kierującego tajemniczą bestią.

Szary Mag po wysłuchaniu wiadomości zdecydował o zwołaniu Rady Doliny.

cdn

to było…it was..

do Awari odezwał się ktoś,kto był kimś ważnym dla niej…bardzo ważnym…wczoraj się odezwał i Awari bardzo się boi,że mogłaby coś poczuć,coś co bardzo starała się stłumić w sobie,wymazać i nie czuć…
ten ktoś chce się spotkać,ale Awari zdecydowała,że w jej życiu już nie ma dla nie niego miejsca,
tak będzie lepiej…

z kroniki Szarego Maga…( o przygodach drużyny z Zaginionej Doliny)

naszych bohaterów odnajdujemy na brzegu rzeki, gdzie opatrują swoje rany po kolejnym starciu z niesympatycznymi mieszkańcami lasu.strety pokrwawionych bandaży i nieco pokrzywionej blachy będącej kiedyś zbroją sir Andreusa świadczą o gwałtowności starcia.

taki, a nie inny widok ukazał się oczom lekko zaskoczonej rangerki powracającej ze zwiadu w okolicy.

po wzajemnej wymianie informacji postanowiono następnego ranka ruszyć i uwolnić świat od zauważonej przez białowłosą Wari czaszki zionącej zimnem.

bez większych problemów zaczailiśmy się na skalnej półce naprzeciw zmrożonej jaskini.Therion pod postacią smoka unosił się nieco nad nami i to do niego należał decydujący cios w tej walce.precyzyjne uderzenie smoczego ogona roztrzaskało czaszkę w kawałki,które następnie spaliliśmy.

po załatwieniu sprawy ruszyliśmy w drogę powrotną do doliny zdać raport i oczekiwać na dalsze polecenia.

po przejściu przez tunel już prawie oczyszczony z pająków byliśmy w dolinie.

będąc na znanym sobie doskonale terenie członkowie drużyny udali się z wiadomościami do kapłanów,pani na Elivan i rzecz jasna do wieży Szarego Maga.

w czasie wędrówek po dolinie spostrzegli na nocnym niebie przelatujący powoli kształt jakiejś skrzydlatej bestii i do ich uszu dotarł przeraźliwy wrzask.

Therion wzbił się w górę na spotkanie nocnego gościa…kimkolwiek,czymkolwiek by to nie było…reszta jego towarzyszy pozostała niestety w dole i z grozą śledziła przebieg walki,która nie skończyła się nalepiej dla naszego przyjaciela…ciężko ranny rzucił się do ucieczki,a to coś poleciało jego śladem…

Mistral podążył z wieściami do Elivan,a Wari z panem de Ballantine zawróciła w kierunku wieży Szarego Maga.W pewnym momencie spotkali tajemniczego zielonookiego elfa,który poinformował ich,że Therion żyje i został uleczony przez jeźdzca kierującego tajemniczą bestią.

Szary Mag po wysłuchaniu wiadomości zdecydował o zwołaniu Rady Doliny.

cdn

fajnie było…szkoda,że nic nie pamiętam…

powiedział znajomy zapytany o wrażenia z tzw.wieczorku poetyckiego…jak zwykle nawaliło nagłośnienie i co się okazało nieco później system nagraniowy…
w momencie,gdy zanurzyłam się w szarawą otchłań będącą miejscem imprezy część zasadnicza uległa zakończeniu i
…nagle z głośników zawieszonych nad głową zaczęły się wydobywać przedziwne dźwięki muzyką będące…hmmmm

nie czekałam na więcej i po kilku kawałkach ewakuowałam płuca na świeże powietrze…zadymienie przekroczyło próg mojej wytrzymałości.

p.s zainteresowanym polecam płytkę cd z pierwszej imprezy tego cyklu.info na stronie przezssuwww.niezła poezja.

tekst nie był sponsorowany!!!

Gothica…mrozi krew,wywołuje dreszcz…bałam się…

Limp Bizkit

behind blue eyes

No one knows what it’s like
To be the bad man
To be the sad man
Behind blue eyes
And no one knows
What it’s like to be hated
To be faded to telling only lies
[chorus]
But my dreams they aren’t as empty
As my conscious seems to be
I have hours, only lonely
My love is vengeance
That’s never free
No one knows what its like
To feel these feelings
Like i do, and i blame you!
No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
[chorus]
Discover l.i.m.p. say it [x4]
No one knows what its like
To be mistreated, to be defeated
Behind blue eyes
No one know how to say
That they’re sorry and don’t worry
I’m not telling lies
[chorus]
No one knows what its like
To be the bad man, to be the sad man
Behind blue eyes.

fajnie było…szkoda,że nic nie pamiętam…

powiedział znajomy zapytany o wrażenia z tzw.wieczorku poetyckiego…jak zwykle nawaliło nagłośnienie i co się okazało nieco później system nagraniowy…
w momencie,gdy zanurzyłam się w szarawą otchłań będącą miejscem imprezy część zasadnicza uległa zakończeniu i
…nagle z głośników zawieszonych nad głową zaczęły się wydobywać przedziwne dźwięki muzyką będące…hmmmm

nie czekałam na więcej i po kilku kawałkach ewakuowałam płuca na świeże powietrze…zadymienie przekroczyło próg mojej wytrzymałości.

p.s zainteresowanym polecam płytkę cd z pierwszej imprezy tego cyklu.info na stronie przezssuwww.niezła poezja.

tekst nie był sponsorowany!!!

Gothica…mrozi krew,wywołuje dreszcz…bałam się…

Limp Bizkit

behind blue eyes

No one knows what it’s like
To be the bad man
To be the sad man
Behind blue eyes
And no one knows
What it’s like to be hated
To be faded to telling only lies
[chorus]
But my dreams they aren’t as empty
As my conscious seems to be
I have hours, only lonely
My love is vengeance
That’s never free
No one knows what its like
To feel these feelings
Like i do, and i blame you!
No one bites back as hard
On their anger
None of my pain woe
Can show through
[chorus]
Discover l.i.m.p. say it [x4]
No one knows what its like
To be mistreated, to be defeated
Behind blue eyes
No one know how to say
That they’re sorry and don’t worry
I’m not telling lies
[chorus]
No one knows what its like
To be the bad man, to be the sad man
Behind blue eyes.

z podręcznika striptizerki ( rady dla początkujących )

1.Jeśli chcesz ukryć mankamenty swojej urody lub figury, nigdy nie tańcz w jasnym pomieszczeniu.

2.Włączaj nastrojową muzykę.Początkujące striptizerki często rozbierają się przy lekko erotycznej muzyce zespołów Enigma i Era. Przesłuchaj je kilka razy, by dopasować swoje ruchy do rytmu.

3.Nie musisz być wygimnastykowana. Wystarczy, że wczujesz się w muzykę i będziesz lekko kołysała biodrami.

4.Na początek przyda się krzesło – pomoże zachować równowagę.

5.Zadbaj,aby w pokoju nie było żadnego lustra.Jeśli będzie ,siłą rzeczy będziesz się przeglądać, analizować i nici ze spontaniczności.

6.Pamiętaj o seksownym stroju: bielizna najlepiej koronkowa.Czarna,czerwona lub biała.Koniecznie pończochy.Jeśli puszczasz wodze fantazji i organizujesz striptiz przebierany, nie zapomnij o charakterystycznym gadżecie: pielęgniarka – strzykawka, uczennica – lizak.Zawsze zakładaj coś co będzie łatwo zdjąć.Dżinsy,obcisłe spodnie,rajstopy nie wchodzą w grę.

7.Szpilki dodadzą Ci seksapilu.Możesz w nich wejść do pokoju.Ale dla bezpieczeństwa w nich nie tańcz.

8.Pokazuj i chowaj,pokazuj i chowaj.Podnoś spódnicę,odsłaniając uda,przękręcaj ją na biodrach,zsuwaj i za chwilę znów zakładaj.
Ale pamiętaj całość nie powinna trwać dłużej niż 15minut.

9.W rozbieraniu ważna jest kolejność.Ustal ją wcześniej.Możesz tradycyjnie zacząć od górnych częsci garderoby i zakończyć na dolnych.Ale możesz też odwrócić kolejność.Na początek ściągasz spódnicę, a potem zostajesz w samej koszuli.Dla odważnych: na samym końcu ściągaj pończochy,a nie majtki.Ty w samych tylko pończochach to najbardziej podniecający widok dla faceta.

10.Jeśli masz małe piersi,stanik ściągaj ,siedząc na krześle odchylona do tyłu.Jeśli będziesz siedziała prosto, biustonosz opadnie.Jeśli się odchylisz,seksownie się zatrzyma na piersiach.

11.Pończochy zawsze ściągaj przy krześle.Postaw na nim nogę.Obie dłonie włóż pod…i szybkim ruchwem ściągnij do kostki.To samo zrób z drugą nogą.

12.Stringi zdejmuj stojąc tyłem do partnera.Spuść do połowy pośladków.Najpierw odegnij jeden pasek,potem drugi.Póżnij szybkim ruchem,na wyprostowanych nogach je ściągnij.

z podręcznika striptizerki ( rady dla początkujących )

1.Jeśli chcesz ukryć mankamenty swojej urody lub figury, nigdy nie tańcz w jasnym pomieszczeniu.

2.Włączaj nastrojową muzykę.Początkujące striptizerki często rozbierają się przy lekko erotycznej muzyce zespołów Enigma i Era. Przesłuchaj je kilka razy, by dopasować swoje ruchy do rytmu.

3.Nie musisz być wygimnastykowana. Wystarczy, że wczujesz się w muzykę i będziesz lekko kołysała biodrami.

4.Na początek przyda się krzesło – pomoże zachować równowagę.

5.Zadbaj,aby w pokoju nie było żadnego lustra.Jeśli będzie ,siłą rzeczy będziesz się przeglądać, analizować i nici ze spontaniczności.

6.Pamiętaj o seksownym stroju: bielizna najlepiej koronkowa.Czarna,czerwona lub biała.Koniecznie pończochy.Jeśli puszczasz wodze fantazji i organizujesz striptiz przebierany, nie zapomnij o charakterystycznym gadżecie: pielęgniarka – strzykawka, uczennica – lizak.Zawsze zakładaj coś co będzie łatwo zdjąć.Dżinsy,obcisłe spodnie,rajstopy nie wchodzą w grę.

7.Szpilki dodadzą Ci seksapilu.Możesz w nich wejść do pokoju.Ale dla bezpieczeństwa w nich nie tańcz.

8.Pokazuj i chowaj,pokazuj i chowaj.Podnoś spódnicę,odsłaniając uda,przękręcaj ją na biodrach,zsuwaj i za chwilę znów zakładaj.
Ale pamiętaj całość nie powinna trwać dłużej niż 15minut.

9.W rozbieraniu ważna jest kolejność.Ustal ją wcześniej.Możesz tradycyjnie zacząć od górnych częsci garderoby i zakończyć na dolnych.Ale możesz też odwrócić kolejność.Na początek ściągasz spódnicę, a potem zostajesz w samej koszuli.Dla odważnych: na samym końcu ściągaj pończochy,a nie majtki.Ty w samych tylko pończochach to najbardziej podniecający widok dla faceta.

10.Jeśli masz małe piersi,stanik ściągaj ,siedząc na krześle odchylona do tyłu.Jeśli będziesz siedziała prosto, biustonosz opadnie.Jeśli się odchylisz,seksownie się zatrzyma na piersiach.

11.Pończochy zawsze ściągaj przy krześle.Postaw na nim nogę.Obie dłonie włóż pod…i szybkim ruchwem ściągnij do kostki.To samo zrób z drugą nogą.

12.Stringi zdejmuj stojąc tyłem do partnera.Spuść do połowy pośladków.Najpierw odegnij jeden pasek,potem drugi.Póżnij szybkim ruchem,na wyprostowanych nogach je ściągnij.