update sieciowy donosiciel

studia

tak, tak zapisałam się jednak na studia, udało się w zimowej rekrutacji…aczkolwiek pewna na 101% będę jak zobaczę poza tym świstkiem numer indeksu i te wszystkie studenckie papierologie. z tego co udało się dowiedzieć większość naboru zimowego ludzie nieco starsi niż dzieciaki prosto po maturze z naboru letniego…w sumie to mam gdzieś ile kto będzie miał tam lat, nie idę na te studia, aby z kimkolwiek się zaprzyjaźniać. jeśli po drodze do kwitu z tytułem trafi się ciekawa znajomość to fajnie, a jeśli nie płakać nie będę. wybrałam kierunek o jakże fascynującej nazwie bezpieczeństwo wewnętrzne…ale potem jest weselej , nazwa specjalizacji to bezpieczeństwo międzynarodowe i zwalczanie terroryzmu…. osoby, które wiedzą, gdzie pracuję uznają ten wybór za nader trafny:)))
gdzieś tam po drodze zdałam dwa międzynarodowe egzaminy z kursów na które uczęszczałam dzięki dobrodziejstwu funduszy unijnych, kurs językowy oraz komputerowy – certyfikaty zawsze się przydadzą w pracy.

szykują się fajne imprezy w których wezmę udział jako wolontariusz tu w kraju, bo zagranicę diabli biorą..z Sochi nie udało się, a Brazylia odpadnie ze względów czysto finansowych. epickość bałaganu organizacyjnego przy tych imprezach jest na poziomie mistrzowskim.

a poza tym….marzę o urlopie, o paru dniach gdzieś poza miastem, bez sieci, poza zasięgiem….
tymczasem dobranoc.

noworocznie

Jak co roku w okolicach świąt jest problem co też wpisywać na kartkach do rodziny i przyjaciół …no cóż…dziś znalazłam na Facebooku coś co idealnie wpisuje mi się ww klimat paru ostatnich dni i jest rewelacyjne.

1499480_571009389648535_1147667265_n

autorka/autor tego obrazka zamiast pisać co roku to samo od razu przeszła do sedna. bo niby jak się cieszyć świętami, jak się uśmiechać przy składaniu życzeń na jakiejś firmowej wigilii, gdy tak naprawdę wiesz, że ten ktoś ma Ciebie głęboko w niepoważaniu.

tak więc trzymajcie się !!!