ajaj ajjjjjjj
jak mnie piecze lato na plecach i ramionach
będzie lato ze mnie warstwami schodzić
ajaj ajjjjjjj
ktoś ma krem jakiś może?
cokolwiek…
bardzo proszę nie patrzeć dziwnie na mnie
tak wiem
to dziwnie wygląda
jakbym skórę zmieniała
i tylko czekać
aż
poczwarka
w motyla się zamieni…
Miesięczne archiwum: czerwiec 2005
uprzejmie donoszę
o tym, że Kiszczak z Pazurkiem oglądali dziś w moim sklepie obrączki.
+++
polopirynka story
zaczyna się niewinnie jak zresztą wszystko,
potem powoli przestaje być miło,
głowa zaczyna boleć coraz bardziej,
dołączają się kolejno wszystkie rozkoszne objawy
i
już wiem,
tak,tak to znowu migrena
ta wredna i paskudna migrena
a ja znowu nie doszłam do apteki i nie kupiłam polopirynki,
kiedyś to zrobię
zapewne i napewno kupię te proszki
obiecuję to sobie regularnie
i jak tylko ból minie
zapominam o obietnicy.
a migreny miewam straszliwe,
przez kilka godzin nie nadaję się do użytku publicznego,
zielenieję na twarzy i stanowię doskonały marteriał na gwiazdę horroru klasy d…
tak,kiedyś kupię polopirynkę…
tak zwyczajnie
cisza
spokój
nie mój dom
nie mój komputer
ale dobrze jest
własnie wróciłam ze spaceru po lesie
i tak się zastanawiam,czy wyprowadzając psa na spacer idziemy tam,gdzie chce pies?czy tam,gdzie my chcemy?
w lesie jedyną atrakcją poza dzikami były grupki wagarowiczów z pobliskiej szkoły:))
pozwoliłam sobie na radosną beztroskę i ganiałam za psicą po krzakach i zupełnie już nie wiem komu ten spacer sprawił wiekszą radość,
odpoczywa sobie teraz radośnie pomrukując przez sen, a ja idę zrobić herbatkę – waniliową rzecz jasna.
niestrawne
próbuje właśnie przeczytać najnowszą książkę Paulo Coelho „Zahir”,czytam i czytam,stronę po stronie i… tak sobie myślę,że ten pan jakoś rozmienił się na drobne, gdzieś tam zgubiła się magia Alchemika, gdzieś na fali popularności i bycia pisarzem z pierwszych list bestsellerów coś poszło na ilość, a nie jakość.
uparłam się i przeczytam,ale sprawia mi ta lektura coraz mniejszą przyjemność, nie wiem może powinnam odłożyć i wrócić do tej książki za jakiś czas?
co robić,gdy kompletnie nie ma się ochoty na czytanie aktualnego bestsellera?gdy całe grono znajomych zachwyca się czymś co nas odrzuca i powoduje odruch wymiotny?o gustach się nie dyskutuje podobno,ale …zresztą wszyscy wiedzą jak to jest.
Panie Coelho ja bardzo przepraszam, ale dla mnie Pan się zaczął i skończył na Alchemiku.
Puszka Pandory
nadmiar myśli
nadmiar słów
kłębowisko
supeł
strach
lęk
obawa i złość
brak bezpieczeńśtwa
brak poczucia stałości
bezsilność
ucieczka donikąd
gdzie jest pomoc?
jak wrócić?